W środę zarząd Mostostalu postanowił na podstawie informacji prasowych o niewypłacalności firmy Babcock utworzyć rezerwy w wysokości 9,8 mln zł na przeterminowane należności i zatrzymane kaucje gwarancyjne oraz 829 tys. zł na przewidywane koszty. Mostostal był podwykonawcą niemieckiej firmy przy budowie spalarni śmieci w szwedzkim Halmstad.

- Wczoraj otrzymaliśmy pismo z Babcocka, w którym wyjaśniono problemy spółki z wypłacalnością oraz przedstawiono zmiany na stanowiskach kierowniczych. Podkreślono też, że rządy - krajowy i federalny - wspierają strategię zmierzającą do utrzymania grupy kapitałowej Babcock Borsig, ze szczególnym uwzględnieniem energetyki oraz ochrony środowiska - mówi Maja Lidke, rzecznik prasowy Mostostalu.

Utworzenie rezerw niekorzystnie wpłynie na wyniki finansowe Mostostalu jeszcze za I półrocze br. A przypomnijmy, że w ostatnich kwartałach zabrzańska spółka notuje straty. W ub.r. skonsolidowana strata (na podstawie raportów kwartalnych) przekroczyła 60 mln zł. W I kwartale grupa zanotowała kolejne 11 mln zł straty.

Rynek od dłuższego czasu odbiera źle kondycję Mostostalu Zabrze. Kurs akcji porusza się w trendzie spadkowym praktycznie od połowy 2000 r. Spadki nasiliły się jednak w ostatnich tygodniach. Od początku czerwca br. cena obniżyła się z 4,69 zł do 1,15 zł, czyli o 75%. Tylko wczoraj, na wieść o utworzeniu rezerw, kurs spadł o 24,3%.