Seria skandali księgowych oraz niewyraźne perspektywy na przyszłość stanowczo ograniczyły zaufanie inwestorów, którzy próbowali wyjść z rynku. Piątek był tym samym najbardziej pracowitym dniem w historii giełdy na Wall Street.
Spadki dotknęły firmę kosmetyczną i farmaceutyczną Johnson & Johnson, która potwierdziła, że władze federalne przeglądają jej księgi w celu wyjaśnienia przypuszczeń co do nieprawidłowości w fabryce w Puerto Rico. Produkowany jest tam dobrze się sprzedający lek na anemię.
Kolejną zniżkującą firmą był koncern Sun Microsystems. Komputerowy gigant co prawda poinformował o osiągnięciu w drugim kwartale 2002 roku pierwszego od roku zysku, ale przy okazji przyznał, że prognozuje kolejną stratę.
"Nie ma nic poza złymi wiadomościami. Kiedy widzi się jak akcje takich tuzów rynku technologicznego, jak Sun Microsystems, spadają poniżej poziomu pięciu dolarów, naprawdę traci się wiatr w żaglach. To jest jak tortura" - powiedział Matt Holscher z WR Hambrecht & Co.
Dow Jones spadł aż o 4,64 procent do najniższego od października 1998 roku poziomu 8.019,26 punktu. Nasdaq stracił 2,79 procent, zniżkując do 1.319,15 punktu. Indeks Standard & Poor's spadł zaś o 3,84 procent do 847,75 punktu.