Złoty w piątek znajdował się głównie pod wpływem kursu euro wobec dolara i wypowiedzi ministra finansów. "Rynek był dziś dosyć spokojny. Przed wypowiedzią ministra o 9.00 rano złoty dość mocno stracił do dolara i do euro. Odnotowaliśmy osłabienie z poziomu 4,08 zł do 4,11 zł za USD i wydaje się, że było to związane z oczekiwaniem interwencji werbalnej na rynku" - powiedział Łuksza Tarnawa, analityk PKO BP. Na piątkowym otwarciu złoty realnie osłabł do 4,4 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia kursu, z 4,7 proc. w czwartek. "W związku z tym, że euro/dolar osiągnął parytet, mieliśmy równoległe przesunięcie z poziomu 4,08 do 4,11 zł za dolara. Później, ponieważ premier nie miał zamiaru dokonywać interwencji słownej, złoty zaczął się umacniać" - dodał analityk PKO BP. Minister finansów Grzegorz Kołodko zaprezentował w piątek w Sejmie trzy ustawy z pakietu antykryzysowego, które mają zapobiec bankructwom przedsiębiorstw i ograniczyć bezrobocie. W czasie debaty Kołodko powiedział, że rząd zamierza dążyć do ograniczenia bezrobocia i utrzymania niskiego poziomu inflacji. Zapowiedział też ograniczanie deficytu budżetowego i przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego. Rynek chwilowo zareagował na wypowiedź ministra finansów, że złoty jest nadwartościowy. Kołodko powiedział w czasie debaty sejmowej w piątek, że obecny kurs złotego jest nadwartościowy, co utrudnia ekspansję polskiego eksportu na rynki zagraniczne, a sprzyja importowi, który zwiększa konkurencję na rynku krajowym. "Złoty chwilowo zareagował spadkiem o około jeden grosz na opinię wicepremiera, że złoty jest nadwartościowy. Równocześnie kurs euro do dolara spadł z poziomu 1 dolara za euro do 99 centów, czyli euro się osłabiło do dolara i przez to dolar osiągnął poziom 4,10 zł, a euro 4,06 zł" - dodał. Polska waluta nie zareagowała natomiast na wyższy niż oczekiwano spadek cen żywności w I połowie lipca. GUS podał, że ceny żywności w I połowie lipca spadły w porównaniu z II połową czerwca o 1,7 proc., a w porównaniu z I połową czerwca zmalały o 3,1 proc., co skłoniło do obniżki prognoz inflacji na lipiec. W najbliższym tygodniu Tarnawa oczekuje umocnienia się złotego. "Będziemy obserwować stopniowe umacnianie się złotego, który może przekroczyć 5 proc. ponad parytetem w przyszłym tygodniu. Kształtowanie się poszczególnych walut będzie uzależnione od kształtowania się kursu euro wobec dolara" - powiedział Tarnawa. "Poziom 0,99 dolara za euro i trend spadkowy euro zostanie odwrócony i w przyszłym tygodniu euro powróci powyżej parytetu. Złoty jednak bardziej będzie się umacniał wobec dolara i mniej wobec euro" - dodał. Minister finansów powtórzył w piątek w Sejmie, że NBP i Ministerstwo Finansów pracują nad zmianą mechanizmu kursowego. Potem w telewizji publicznej poinformował, że rząd dyskutuje z NBP także o ewentualnej dewaluacji złotego, jednak nie podał szczegółów. Wcześniej premier Leszek Miller powiedział, że rząd poważnie traktuje powiązanie złotego z euro i ten pomysł będzie życzliwie przyjęty przez Unię Europejską.
Beata Arasim (PAP)