W piątek zarząd banku wytłumaczył obniżenie prognozy pogorszeniem sytuacji makroekonomicznej, którego rezultatem jest wolniejszy niż oczekiwano wzrost przychodów, jak również obniżenie się jakości aktywów.
- Korekta prognozy jest większa niż się spodziewał rynek. Dotychczas szacowano, że może ona wynieść 150 mln zł, czyli tyle, ile Pekao straci na kredytach udzielonych Stoczni Szczecińskiej. Informacja ta odbije się negatywnie na notowaniach banku. Z technicznego punktu widzenia, kurs może spaść do poziomu 70 zł - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities. Według niego, część inwestorów już w piątek musiała wiedzieć o tym, że bank po sesji poinformuje o obniżeniu prognozy. Świadczy o tym skok obrotów do 443,1 tys. akcji, z 248,7 tys. w czwartek. Wczoraj na zamknięciu kurs spadł o 1,8%, do 81 zł. Przypomnijmy, że plotki o mającym nastąpić obniżeniu szacunku zysku Pekao pojawiły się na rynku w czwartek. Bank odmówił komentarza, mimo że do tej pory zwykle zaprzeczał takim pogłoskom.
Zdaniem G. Zawady, negatywnie na kursie akcji odbije się utrata zaufania do kierownictwa banku, które jeszcze niedawno przekonywało rynek o tym, że spółka osiągnie 1,4 mld zł zysku.
Również w opinii Dariusza Górskiego, analityka z ING Securities, informacja o korekcie może spowodować głęboki spadek kursu Pekao. Zwraca on także uwagę, że prognoza została obniżona bardziej, niż się spodziewano.
W ostatnich dniach ING Securities prognozował, że Pekao osiągnie w tym roku zysk netto w wysokości 1,261 mld zł, a Deutsche Bank Polska - 1,274 mld zł. Według DI BRE, skonsolidowany zysk netto spółki wyniesie 1,280 mld zł. W zeszłym roku bank wypracował netto 1,256 mld zł.