Papiery tego banku nie są atrakcyjne dla posiadaczy gotówki także z innych względów. Wśród nich najpoważniejszym jest główna długoterminowa tendencja zniżkowa, trwająca od lutego 2000 r. W jej ramach mieliśmy kilka mocnych i dynamicznych odbić, ale wszystkie wyglądały bardzo podobnie. Brak jakiejkolwiek konsolidacji poprzedzającej wzrosty, która informowałaby o akumulacji akcji. Potem gwałtowne wzrosty i równie nagłe ich zakończenie. Od tego scenariusza niewiele odbiegały wydarzenia z jesieni ub.r., kiedy kurs kształtował ostatnie lokalne dno. Trudno było wtedy na nich zarobić, bo zasadnicza część zwyżki przypadła na początek stycznia i trwała tydzień. Akcja byków szybko się zakończyła i kolejne miesiące przyniosły stabilizację kursu w przedziale 3,05-3,83 zł, co daje wysokość ruchu horyzontalnego 78 gr lub 20%. Trend boczny jest jeszcze bardziej widoczny, jeśli spojrzeć na wykres w ujęciu tygodniowym. Podczas wtorkowych notowań doszło do przełamania dolnego ograniczenia tego trendu, co w istotny sposób przewartościowuje układ sił na rynku tej spółki. Z bezpiecznej dla posiadaczy akcji równowagi sił mamy wyraźne przejęcie inicjatywy przez sprzedających, zapowiadające dalsze zniżki, nawet do poziomu ubiegłorocznego minimum.

Na tej drodze pozostaje w zasadzie jedyne mocne wsparcie, tworzone przez lokalną górkę z 28 listopada ub.r., zbiegającą się z 61,8-proc. zniesieniem zwyżek, rozpoczętych w pierwszych dniach października ub.r. Znajduje się ono na wysokości 2,93 zł. Zamknięcie poniżej tej wartości praktycznie przesądzi o realizowaniu pesymistycznego scenariusza i pozwoli spodziewać się zniżki równej wysokości, opisanego powyżej, trendu bocznego. Odmierzając ją od dolnej granicy trendu otrzymujemy 2,27 zł, przy uwzględnieniu zmian procentowych jest to 2,44 zł. Zatem w obu przypadkach są to wielkości zbliżone do październikowego minimum.

W obrazie wskaźników brak jest elementów, sugerujących możliwość uniknięcia takiej zniżki. Dzienny RSI jest na najniższym poziomie od 10 miesięcy. MACD odbił się na początku lipca od tegorocznych minimów, ale już w niecałe trzy tygodnie później ponowił sygnał sprzedaży, przełamując od góry linie sygnalną. Jest więc prawdopodobne, że przekroczy poprzedni dołek, potwierdzając tym samym rozwijanie się trendu zniżkowego. Bardzo groźnie wygląda też zalecenie sprzedaży, wygenerowane przez tygodniowy MACD. Przeciął on swoją średnią po odbiciu się od poziomu równowagi, co w najbardziej pesymistycznym scenariuszu byłoby zapowiedzią powrotu do trendu głównego i w konsekwencji ustanowienia nowego minimum bessy.

Poszukując pozytywnych elementów w obrazie spółki warto zauważyć zmianę kierunku na wskaźniku akumulacja-dystrybucja (od 3 miesięcy wyraźnie rośnie) oraz rzadko tworzącą się, a przez to dość skuteczną, pozytywną dywergencję na dziennym Stochasticu. Jednak długa bessa nauczyła, by do pozytywnych dywergencji podchodzić z dużą ostrożnością, a ich wskazania przekładać na decyzje kupna dopiero po pokonaniu jakiegoś istotnego oporu. W naszym przypadku za taki można uznać czerwcowy dołek przy 3,17 zł. Zamknięcie ponad nim zaneguje sygnał wybicia w dół z trendu bocznego i jednocześnie załamie strukturę rozwijającej się tendencji spadkowej.Zanim tak się stanie, papiery BIG-BG nie wydają się dobrą inwestycją na kolejne tygodnie. Analiza techniczna wskazuje na znaczącą przewagę zagrożeń nad szansami. Przełamanie wsparcia na wysokości 2,93 zł potwierdzi pesymistyczne przewidywania i zachęci do usunięcia akcji z portfela. Powrót ponad 3,05 zł osłabi wnioski z tej analizy, ale dopiero zamknięcie ponad 3,17 zł pozwoli uznać ją za całkowicie nieudaną.