wirtualny: - W nawiązaniu do felietonu "Bagno polskie" (PARKIET, 3-5 VII 2002) chciałbym dodać od siebie kilka słów. Na wstępie zaznaczam, że nie tęsknię za komuną i czasami PRL-u, jednak to, że problem tęsknoty pojawia się coraz częściej w różnych mediach powinien nam wszystkim dać naprawdę do myślenia. Nie chodzi, według mnie, o to, że ludzie tęsknią za tamtymi czasami. Jest to całkowicie błędne rozumowanie. Musimy sobie po prostu zdać sprawę, w jakim kraju tak naprawdę obecnie żyjemy i jak wygląda nasza gospodarka. Prawda okazuje się brutalna i nie chodzi tu o liczbę bezrobotnych. Polacy to nie liczby i statystyka, to nie WIG, to zwyczajni szarzy ludzie w dużej mierze pozostawieni sami sobie bez środków do życia. Zauważmy, że ludzie nie tęsknią za kartkami i komuną, tylko za tym, że mieli zapewnione minimum socjalne, którego teraz, w czasach wolności, nie mają. Samo to, że tyle lat po dokonaniu zmian pojawia się tego typu problem, może dobitnie świadczyć o tym, że coś poszło nie tak. Jak pisze autor artykułu: "Gniew ludzi zaciera wspomnienia". Taka jest prawda i tym gorzej dla nas wszystkich, im więcej będzie w tym kraju ludzi rozgniewanych. Miejmy nadzieję, że ktoś w końcu się opamięta i przypomni sobie o tych ludziach, bo inaczej dna WIG20 będziemy szukać naprawdę nisko, a nasze ulice przypominać będą Argentynę (jednak nie w czasie karnawału). Obyśmy nie ugrzęźli w naszym własnym, polskim bagnie.
gal: - Dramatem jest łatwowierność i ślepota społeczeństwa. Niestety, zmiana tego stanu zajmie pokolenia - o ile jest możliwa.
jang: - Jak pokazuje przykład USA, gospodarka rynkowa potrafi się sama oczyścić i w dłuższej perspektywie jest niezatapialnym okrętem. Nasze dzieci, które nie znają komuny, szybko znajdą się w tej rzeczywistości.
www.parkiet.com