Zaważyło duże wyprzedanie rynku oraz bliskość lipcowych dołków na DJIA i S&P500. Sentyment rynkowy poprawiły nieco oczekiwania Lehman Brothers na kolejną obniżkę stóp procentowych. Pomimo znacznych wzrostów indeksów nie doszło do znacznego wzrostu obrotów - zwiększyły się na obu rynkach, ale w niewielkim stopniu (poniżej średnich miesięcznych). Po sesji wyniki opublikowało Cisco Systems - zysk na akcję był o 2 centy wyższy od oczekiwań (14 centów vs 12 centów), ale nieco niższe były przychody. Akcje spółki w handlu posesyjnym podlegały dużym wahaniom, ale ostatecznie wzrosły o 8%.

Zakończenie w USA oraz optymistyczne oczekiwania co do dzisiejszej sesji powinny pozytywnie przełożyć się na nasz rynek. Trzeba jednak pamiętać, że rynek wciąż znajduje się w trendzie spadkowym a ewentualnej poprawy nie można traktować inaczej jak w kategoriach korekty. W każdym razie są pewne szanse na kilkudniowy wzrost, jednak pod warunkiem, ze atmosfera na rynkach zachodnich będzie nadal dobra. Dla WIG20 najistotniejszym w krótkim terminie oporem jest linia trendu spadkowego - dzisiaj przebiega na 1095 pkt. Pokonanie tej bariery stwarzałoby szansę na mocniejsze odreagowanie całej fali spadkowej. W takiej sytuacji możliwy byłby wzrost nawet od 1150 pkt (poprzednie wsparcie). Ten optymistyczny scenariusz możliwy jest jednak tylko w przypadku trwalszej poprawy na rynkach zachodnich. Fundamentalnych podstaw do wzrostów wciąż nie ma. Ewentualna poprawa wynikać może tylko z dużego wyprzedania rynku.