Od wczoraj produkowany jest tylko ten towar, za który odbiorca dokonał przedpłaty lub zapłacił za materiały. - Nie jesteśmy w stanie finansować produkcji wprost, bo mamy zablokowane wszystkie rachunki. Całe szczęście, że nasi klienci rozumieją tę sytuację i pomagają nam w tym trudnym czasie - powiedział Tadeusz Gochnio, prezes spółki.
Nie chciał mówić o szczegółach trwających od wielu tygodni negocjacji z bankami-wierzycielami Bison-Bialu. Od ich pomyślnego zakończenia zależy m.in. odblokowanie kont spółki, co pozwoliłoby jej regulować bieżące zobowiązania. Tymczasem za niecałe dwa tygodnie sąd rozpatrzy wniosek o ogłoszenie upadłości firmy.
Fabryka Bison-Bial SA w Białymstoku należy do warszawskiego Metalexportu. Skarb Państwa ma w niej 17% udziałów. To znany w kraju i za granicą producent oprzyrządowania do obrabiarek. Około 80% jego produkcji trafia na eksport. Zatrudnia ok. 1,3 tys. osób.