Spadek wpływów zarząd AMS tłumaczy utratą dwóch istotnych grup reklamowanych produktów: tytoniu i napojów alkoholowych (ustawowy zakaz reklamy obowiązuje odpowiednio: od stycznia i września 2001 r.). Nie bez znaczenie jest też spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Konkurencja w branży nasila się, co przekłada się m.in. na spadek cen nośników.
Jak zaznacza w komentarzu do raportu kwartalnego kierownictwo giełdowej spółki, tendencja ta jest szczególnie widoczna w segmencie billboardów: mimo że średnia stawka wynajmu spadła o 23%, popyt na tradycyjne tablice zmniejszył się o 34%. Nowocześniejsze i bardziej rentowne nośniki, takie jak podświetlane tablice miejskie (city light) udostępniane są klientom zaledwie o 3% taniej niż rok wcześniej. Mimo obniżenia ceny popyt na ten rodzaj nośników skurczył się o 11%.
Jak poinformowała Grupa AMS, w I połowie 2002 r. utrzymywał się trend spadkowy wydatków na reklamę zewnętrzną. Trwa on od 2001 r., kiedy rynek zmniejszył się o 10%. Tymczasem dane firmy monitoringowej Media Watch wskazują coś przeciwnego: 4-proc. wzrost. Wynika to z faktu, że w swoich statystykach bierze ona pod uwagę ceny deklarowane przez przedstawicieli branży, a nie ceny realne. Według szacunków AMS, w br. rynek reklamy zewnętrznej nie wzrośnie w porównaniu z 2001 r., ale też nie zmaleje. Dopiero w 2003 r. odbije się i zyska 10%, czyli powróci do stanu z roku 2000.
Drastyczny spadek przychodów AMS stara się zrównoważyć redukując koszty obsługi systemu nośników. W II kwartale spółce udało się zredukować koszty sprzedanych produktów o 23%. Efekty przynosi też przeprowadzany proces restrukturyzacji struktury organizacyjnej, w wyniku którego koszty ogólnego zarządu zredukowano o 37%.
Mimo podjętych starań, grupa miała ujemne wyniki. Skonsolidowana strata operacyjna AMS wyniosła 8,9 mln zł, a na poziomie netto sięgnęła 11,2 mln zł.