- Jestem przekonany, że po zakończeniu tegorocznego sezonu turystycznego z rynku zejdzie ok. 10% operatorów turystycznych (biura z licencją na prowadzenie działalności - red.), a w ich miejsce mogą pojawić się nowi. Kryzys spowoduje też, że na pewno zdrożeją usługi turystyczne - powiedział prezes Słowiński.
W tym roku upadłość ogłosiło m.in. biuro Akropol, Dromader, kłopoty z wypłacalnością ma też warszawski AS oraz Walo-Tour, specjalizujący się w wyjazdach do Bułgarii.
R. Słowińskiemu trudno ocenić, czy wymiana biur na rynku nastąpi jeszcze w tym sezonie, czy w następnym. Jego zdaniem, wzrost cen będzie też zależał od wprowadzenia rozporządzenia o zakazie przewozów dzieci autokarami w nocy. - Jeżeli to rozporządzenie wejdzie w życie, to jadąc na wycieczkę do Włoch, po drodze trzeba będzie zarezerwować dwa noclegi, a to rodzi dodatkowe koszty - tłumaczy.
Rotacja na rynku operatorów turystycznych nie spowoduje podwyżek ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej biur podróży - deklarują PZU i Warta. - Nasze składki są w ten sposób skalkulowane, że nie będziemy musieli podwyższać taryf. Ryzyko niewypłacalności biura turystycznego zawsze istnieje i dla nas to nie jest zagrożenie - powiedział rzecznik Warty, Jacek Balcer. Potwierdził to Tomasz Fill, pełniący obowiązki rzecznika PZU.
Wczoraj resort gospodarki poinformował, że rozważa podwyższenie z 4 do 20% stawek gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych dla biur podróży. Jest to jeden z pomysłów na poprawę bezpieczeństwa klientów tych biur.