Reklama

Krytyka liberalizmu

Publikacja: 20.08.2002 09:28

Jak przebiegało Pana spotkanie z Ojcem Świętym?

Leszek Miller: - Ja się spotkałem zarówno z papieżem, jak i z watykańskim "premierem", czyli kardynałem Sodano. Jeśli chodzi o to drugie spotkanie, była to okazja do dokonania przeglądu dobrze układających się stosunków polsko-watykańskich. Jasne jest przecież, że dla władz Rzeczypospolitej stosunki ze Stolicą Apostolską mają rangę relacji wynikających z polskiej racji stanu. Mówiliśmy też o integracji europejskiej. Ze strony kardynała Sodano usłyszałem - po raz kolejny zresztą, bo nie pierwszy raz z nim się spotkałem - bardzo wyraźne wsparcie dla projektu rozszerzenia Unii Europejskiej. Natomiast jeśli chodzi o Jana Pawła II - cóż, papież poprosił mnie o kilka zdań na temat sytuacji w Polsce, jakie są najważniejsze problemy. Nie chcę przez to powiedzieć, że Ojciec Święty nie wie, ale chciał usłyszeć, co w tej sprawie powie premier.

O coś konkretnie pytał? Czymś konkretnie się interesował?

L.M.: - Na przykład mówił o bezrobociu, więc miałem okazję parę słów powiedzieć, jak oceniam to zjawisko, co rząd robi, aby skalę bezrobocia obniżyć, żeby skutecznie z nim walczyć. (...)

Msza na krakowskich Błoniach i papieskie słowa w homilii: "hałaśliwa propaganda liberalizmu", "wolność bez prawdy i odpowiedzialności". Jak skomentowałby Pan papieskie słowa?

Reklama
Reklama

L.M.: - (...) Wydaje mi się, że papież skrytykował taki liberalizm, który przejawia się wycofywaniem się państwa z rozmaitych zobowiązań socjalnych czy drwieniem wręcz z hasła o sprawiedliwości społecznej. Jednym słowem, taki liberalizm, który często jest spotykany w etapie żywiołowego rozwoju kapitalizmu. I nie sądzę, aby papież odnosił się tylko do Polski. To było przesłanie do świata. (...)

(...) Bezprawny i bez odpowiedzialności.

L.M. - Bezprawie, bez odpowiedzialności - to wszystko właśnie prowadzi do bogacenia się bogatych i biednienia biednych, a więc do wzrostu konfliktów i napięć społecznych. I przeciwko temu, jak sądzę, bardzo wyraźnie papież protestuje, zresztą nie pierwszy raz, uznając, że sukcesu nie można budować na krzywdzie i biedzie. (...) I to powinno być zapamiętane. Ja z tym większą satysfakcją słuchałem tych słów, gdyż krytyka, której dokonał papież, jest bliska socjaldemokratycznym koncepcjom gospodarki rynkowej (...). n

(PR I, 19.08.2002 r.)

(zapis rozmowy; skróty pochodzą

od redakcji Parkietu)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama