Jak przebiegało Pana spotkanie z Ojcem Świętym?
Leszek Miller: - Ja się spotkałem zarówno z papieżem, jak i z watykańskim "premierem", czyli kardynałem Sodano. Jeśli chodzi o to drugie spotkanie, była to okazja do dokonania przeglądu dobrze układających się stosunków polsko-watykańskich. Jasne jest przecież, że dla władz Rzeczypospolitej stosunki ze Stolicą Apostolską mają rangę relacji wynikających z polskiej racji stanu. Mówiliśmy też o integracji europejskiej. Ze strony kardynała Sodano usłyszałem - po raz kolejny zresztą, bo nie pierwszy raz z nim się spotkałem - bardzo wyraźne wsparcie dla projektu rozszerzenia Unii Europejskiej. Natomiast jeśli chodzi o Jana Pawła II - cóż, papież poprosił mnie o kilka zdań na temat sytuacji w Polsce, jakie są najważniejsze problemy. Nie chcę przez to powiedzieć, że Ojciec Święty nie wie, ale chciał usłyszeć, co w tej sprawie powie premier.
O coś konkretnie pytał? Czymś konkretnie się interesował?
L.M.: - Na przykład mówił o bezrobociu, więc miałem okazję parę słów powiedzieć, jak oceniam to zjawisko, co rząd robi, aby skalę bezrobocia obniżyć, żeby skutecznie z nim walczyć. (...)
Msza na krakowskich Błoniach i papieskie słowa w homilii: "hałaśliwa propaganda liberalizmu", "wolność bez prawdy i odpowiedzialności". Jak skomentowałby Pan papieskie słowa?