Roberto Lavagna, minister gospodarki, który w kwietniu zastąpił na tym stanowisku Jorge Remesa Lenicova, przewiduje, że w tym roku spadek produktu krajowego brutto wyniesie 11%, ale w przyszłym ma być 3-proc. wzrost. Uważa on, że już są widoczne symptomy zapowiadające zmianę koniunktury.
Brazylia i Urugwaj, w przeciwieństwie do Argentyny, bardzo szybko uzyskały obietnice udzielenia wsparcia przez MFW. Poproszony o skomentowanie tego faktu Lavagna powiedział korespondentce francuskiego dziennika "Le Figaro", że nie chodzi o dyskryminację, lecz chęć uchronienia tych państw przed tym, co przydarzyło się Argentynie. Minister przypomniał, że w 2001 r. jego kraj otrzymał znaczącą pomoc z Funduszu, która jednak została niewłaściwie wykorzystana. Obecnie Argentyna stara się wynegocjować porozumienie z MFW, zmierzające do restrukturyzacji zadłużenia. Kredyty uzyskane przez Brazylię i Urugwaj nie obejmują tego zagadnienia.
Zagraniczne banki operujące w Argentynie domagają się opóźnienia realizacji głównych punktów porozumienia z MFW, gdyż uważają, że ich straty mogą się zwiększyć o setki milionów dolarów.
"Financial Times" poinformował, że przedstawiciele Stowarzyszenia Banków Argentyńskich reprezentującego filie potężnych instytucji zagranicznych (m.in. Citibank i HSBC), spotkali się z ambasadorami państw Grupy 7 (kraje najbardziej uprzemysłowione). Chcą ich skłonić do wywarcia nacisku na rząd Argentyny, by nie wprowadzał tylnymi drzwiami regulacji, których wyeliminowanie obiecał podczas negocjacji z MFW. Chodzi zwłaszcza o nowe prawo upadłościowe, utrudniające bankom odzyskiwanie kredytów.