Kilkunastu bezrobotnych pikietowało wczoraj Urząd Wojewódzki we Wrocławiu. Protest był nielegalny, a jego uczestnicy byliby raczej niezauważalni, gdyby nie trzy transparenty, które ze sobą przynieśli: "Pracy i chleba", "Stop bezrobotnym" oraz "My też chcemy żyć". Bezrobotni wyjaśnili dziennikarzom, że domagają się m.in. zwolnienia z podatków oraz bezpłatnych biletów na przejazdy komunikacji miejskiej czy PKP. - Powinien być wyznaczony przedział dla bezrobotnych, którym moglibyśmy podróżować - mówiła jedna z pikietujących. Bezrobotna dodała, że nie chce spędzić reszty życia przed telewizorem.