Reklama

Rzut na taśmę

Publikacja: 29.08.2002 09:55

Czy ci, którzy do tej pory unikali płacenia podatków, rzeczywiście zdecydują się

ujawnić dochody i zapłacić ten podatek w wysokości 7,5%.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku: Trudno odpowiedzieć na to pytanie. To jest przede wszystkim projekt, ale ja bym powiedział, że tak, że ta amnestia podatkowa jest narzędziem nadzwyczajnym stosowanym w okolicznościach nadzwyczajnych. W Polsce do tej pory mimo 12 lat transformacji i istniejących warunków, nie była stosowana i trudno mi w tej chwili wskazać jakieś okoliczności, które by uzasadniały sięgnięcie po taki nadzwyczajny środek akurat teraz. Uważam, że to jest przedsięwzięcie (...) obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia. Po drugie, dużym ryzykiem rozprzestrzenienia takiego zjawiska jak "moral hazard", co jest zachętą do płacenia podatków.

Bo i tak mi darują. Czy to jest nieskuteczne, bo jak udawało się komuś do tej pory chować swoje dochody, to nie ma powodu, żeby je ujawniać.

J.J.: Oczywiście że tak. Głównym uzasadnieniem dla tego rodzaju pociągnięcia jest ujawnienie szarej strefy w gospodarce, to ma uzasadnienie wyłącznie wtedy, kiedy (...) rząd liczy na to, że uda się to osiągnąć, to ujawnienie będzie powszechne i trwałe, że ci przedsiębiorcy wejdą w strefę gospodarczą, w przypadku takiej ustawy nie ma takiej gwarancji. Ja jej nie widzę.

Reklama
Reklama

Czy to znaczy, że Ministerstwo Finansów nie widzi innej szansy na wyegzekwowanie tych pieniędzy, to jest taki rzut na taśmę, a może się uda?

Dariusz Filar, główny ekonomista Pekao SA: Być może ministerstwo poszukuje dodatkowych źródeł dochodu, wśród różnych propozycji pojawiła się i taka. Wróciłbym do tego, że to jest nadal propozycja. Jest jedna tendencja niepokojąca. Dowiedzieliśmy się, że przedsiębiorstwa, które zatrudniają wielu pracowników, zostaną wyręczone ze swoich obowiązków, w gruncie rzeczy przez podatnika. Teraz dowiadujemy się, że ci, którzy ukrywali swoje zobowiązania, mają szansę mniejszym kosztem się z nich wywikłać, to rodzi niedobrą atmosferę wokół obowiązków podatkowych.

J.J.: Zdaniem wielu ekonomistów, w gospodarce jest wiele rzeczy do zrobienia po stronie systemowej, a my cały czas jesteśmy zasypywani doraźnymi akcjami. To jest pewien trend, na który trzeba zwrócić uwagę. Po raz kolejny (...) z porządku obrad rządu schodzi kwestia założeń makroekonomicznych do budżetu, jest już koniec sierpnia, za chwilę będziemy już w czwartym kwartale, a my dalej nie wiemy, co się będzie działo w przyszłym roku w makroekonomii, to jest bardzo niepokojące. n

Zapis rozmowy. PR III,

"Salon Polityczny Trójki" 28.06.2002.

Rozmawiała Jolanta Pieńkowska.

Reklama
Reklama

(Tytuł i skróty - redakcja PARKIETU)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama