Wniosek w sprawie układu trafił do sądu pod koniec listopada ubiegłego roku. Inwestorzy dowiedzieli się o nim w styczniu. Los spółki od tego czasu wydawał się niepewny. Wczoraj jednak sąd zatwierdził układ, dając firmie szansę na przetrwanie. Zgodnie z porozumieniem, spółka może liczyć na 40-proc. redukcję zobowiązań i umorzenie wszystkich odsetek za opóźnienie. Spłata długów, która nastąpi w ratach, została odroczona o rok.
Na koniec I półrocza zobowiązania firmy wynosiły ponad 12 mln zł, z czego 11,8 mln zł stanowiły długi krótkoterminowe. To mniej niż przed rokiem, kiedy zobowiązania krótkoterminowe wynosiły prawie 15 mln zł. Co ważniejsze jednak, Próchnik zredukował zobowiązania pozabilansowe (warunkowe) wobec jednostek powiązanych. Wynoszą one 1,4 mln zł; przed rokiem były o ponad 50 mln zł wyższe. To potwierdza, iż spółce udało się wybrnąć z sieci wzajemnych powiązań i gwarancji powstałych w ramach jego - zdemontowanej już - grupy kapitałowej.
Prowadzona od wielu miesięcy restrukturyzacja przyniosła efekty także jeśli chodzi o działalność operacyjną. Nadal jednak firma ma straty. W I półroczu br. wypracowała 5,33 mln zł przychodów, a więc mniej niż w analogicznym okresie - bardzo słabego pod tym względem - 2001 r. Najpoważniejszy z realizowanych kontraktów to umowa z kwietnia br. zawarta z Hugo Boss AG. Próchnik ma dostarczyć niemieckiemu partnerowi 33,5 tys. płaszczy i kurtek o wartości około 850 tys. euro.
Strata łódzkiej firmy na działalności operacyjnej spadła do 0,3 mln zł (z 9,4 mln zł rok wcześniej), a strata netto do 0,8 mln zł (z ponad 12 mln zł). Pozytywnym sygnałem jest niewielki zysk operacyjny w II kwartale br.
Sytuację finansową spółki radykalnie poprawiłoby uzyskanie odszkodowania od byłego prezesa. Firma, zgodnie z informacją zamieszczoną w raporcie kwartalnym, wciąż domaga się przed sądem 5 mln zł od Włodzimierza Węglarczyka, tytułem naprawienia wyrządzonej jej szkody (chodzi m.in. o niekorzystne transakcje dotyczące nieruchomości Próchnika). Sprawa na razie jednak nie została rozstrzygnięta.