- Musimy się zrestrukturyzować, aby mieć prawo do bycia spoiwem grupy regionalnej - powiedział Jacek Strzelecki, wiceprezes PKN ORLEN podczas obrad nadzwyczajnego walnego, które zatwierdziło sprawozdanie grupy za 2001 r. Niewykorzystany potencjał koncernu J. Strzelecki przedstawił zestawiając kapitalizację węgierskiego MOL-a i PKN. Są porównywalne, mimo że wartość polskiego rynku jest wyższa. Dotychczas, w ramach restrukturyzacji grupy ORLENU, ponad 200 spółek wchodzących w jej skład podzielono na trzy segmenty. Pierwszy stanowią spółki strategiczne; drugi - spółki konsolidowane w większe podmioty w ramach programu ograniczania kosztów; trzeci to "firmy zbędne", czyli przeznaczone do sprzedaży.
Zapowiedź zarządu PKN ORLEN jest najprawdopodobniej wynikiem ustaleń resortowych. Jak podała agencja ISB, nowy program restrukturyzacji i prywatyzacji sektora naftowego, przygotowany przez Ministerstwo Skarbu Państwa, przewiduje dla PKN ORLEN m.in. rolę lidera konsolidacji rynków Europy Środkowowschodniej. Tymczasem, obecny program zakłada istnienie w Polsce dwóch ośrodków produkcji i dystrybucji paliw. Nowa koncepcja daje zielone światło dla połączenia PKN ORLEN z Rafinerią Gdańską. To, czy zostanie przyjęta, zależy od wyników przetargu prywatyzacyjnego w którym MSP może sprzedać 75% akcji gdańskiej spółki konsorcjum Rotch Energy i rosyjskiego Łukoila. Kwestie te mają być przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów.
- Jeżeli doszłoby do fuzji, to UOKiK wydając pozwolenia na połączenie, musiałby wziąć pod uwagę, że polski rynek paliwowy jest całkowicie otwarty i być może konieczne byłoby rozpatrywanie pozycji połączonego przedsiębiorstwa nie tylko na rynku polskim, ale i ogólnoeuropejskim - powiedziała w piątek Elżbieta Ostrowska, wiceprezes urzędu. Podkreśliła też, że obecnie jeszcze żadne decyzje odnośnie fuzji tych spółek nie zostały podjęte.