"Nie został spełniony warunek dotyczący doręczenia Agorze potwierdzenia ważności i prawdziwości oświadczeń i zapewnień określonych w umowie z 17 czerwca według stanu na dzień poprzedzający przejęcie kontroli nad zarządem (1 września 2002 r.)" - poinformował wczoraj enigmatycznie zarząd Agory. Giełdowa spółka odmówiła dalszych wyjaśnień, ze względu na tajność umowy zawartej z BB Investment. - Agora może odstąpić od warunku umowy, który nie został spełniony, renegocjować warunki umowy bądź wycofać się z transakcji. Dziś nie możemy powiedzieć, która z tych opcji jest bardziej prawdopodobna - powiedziała Anna Borys-Karwacka, rzecznik Agory.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że oświadczenie złożone przez BB Investment w jednym punkcie odbiegało od ustaleń z czerwca tego roku i chodzi najprawdopodobniej o rozbieżności między faktyczną a zapowiadaną sytuacją finansową AMS.
Odpowiedzi na pytanie, jakie rozwiązanie wybierze zarząd Agory, wspierany przez bank inwestycyjny Credit Suisse First Boston i kancelarię Weil, Gotschal & Manges, można się spodziewać być może już dziś.
Druga strona transakcji, fundusz BB Investment jest zdeterminowany sprzedać Agorze poznańską spółkę. Świadczy o tym m.in. cena, po jakiej odsprzedał w transakcji pakietowej swoje walory (20 zł za sztukę). - Rozmowy z Agorą toczą się i jesteśmy przekonani, że możemy osiągnąć porozumienie w sprawie zmiany umowy inwestycyjnej. Zrobimy wszystko, aby tak się stało - cytuje prezesa funduszu Pawła Turno agencja ISB.
Agora zapewniła sobie już kontrolę nad zarządem i radą nadzorczą AMS. Zrealizowano dwa pierwsze etapy transakcji, po których wydawca "GW" dysponuje 29,9% głosów na walnym poznańskiej firmy. Zdaniem obserwatorów rynku, BB Investment może w tej sytuacji zaproponować jedynie partycypację w dalszych kosztach przejęcia.