Wskaźnik odzwierciedlający nastroje włoskich konsumentów, opracowywany przez państwowy instytut Isae, wyniósł w sierpniu 113,3 pkt., wobec 113,4 pkt. w lipcu. Przy jego obliczaniu uwzględnia się opinie zgromadzone w 2 tys. gospodarstw domowych.
Zaufanie konsumentów do gospodarki jest ważnym miernikiem koniunktury w państwach europejskiej unii walutowej, gdyż wydatki gospodarstw domowych stanowią tam około dwóch trzecich łącznego produktu krajowego brutto. Nastroje pogorszyły się ostatnio nie tylko we Włoszech, ale także w innych krajach strefy euro, czego dowodem jest większa skłonność do oszczędzania przy malejących wydatkach.
Społeczeństwo włoskie jest zaniepokojone powolnym wzrostem gospodarczym, który w drugim kwartale wyniósł zaledwie 0,2%. Ujemnie na nastroje wpłynęła także stagnacja w przemyśle oraz wyraźny spadek notowań na rynku akcji. Indeks giełdy mediolańskiej Mib30 obniżył się od początku roku o 23%.
Wprawdzie stopa inflacji utrzymuje się na najniższym od dwu i pół roku poziomie 2,3%, ale w odczuciu konsumentów ceny rosną znacznie szybciej, zwłaszcza od wprowadzenia do obiegu banknotów i monet euro. Coraz większe koszty utrzymania są głównym powodem ograniczenia wydatków. Wymownym przykładem jest trwający od siedmiu miesięcy spadek sprzedaży we Włoszech samochodów produkowanych przez koncern Fiat. Klientów nie zachęciły nawet wprowadzone przez te firmę rabaty ani ulgi podatkowe.
W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy dwie trzecie Włochów zamierza zwiększyć oszczędności, co może oddalić ożywienie popytu oraz utrudnić ogólną poprawę koniunktury. Szanse pobudzenia aktywności ekonomicznej w skali całego regionu ostrożnie ocenił Europejski Bank Centralny, to zaś zmniejsza prawdopodobieństwo rychłej podwyżki stóp procentowych.