"Istnieje możliwość, że sprzedamy cały pakiet ET za gotówkę, bądź za umorzenie części długu" - powiedział Reuterowi Radziwiłł.
W poniedziałek Elektrim, który nie spłacił na czas obligacji o wartości 440 milionów euro i otarł się o bankructwo, oświadczył niespodziewanie, że nie podpisze wynegocjowanego wcześniej z trudem układu z obligatariuszami. Zakładał on, że firma spłaci na raty wszystkie zobowiązania wobec obligatariuszy.
Elektrim podał, że z powodu złych warunków rynkowych nie jest w stanie wystarczająco szybko spieniężyć swych aktywów, by zapłacić obligatariuszom należne im pieniądze. W czwartek spółka złożyła nowe, pogorszone w stosunku do pierwotnych propozycje układowe - ich szczegóły nie są znane.
Piątkowa Rzeczpospolita dotarła do nowych - nieoficjalnych propozycji Elektrimu, z których jedna mówi o tym, że Elektrim miałby spłacić kilkadziesiąt milionów euro, a w zamian za umorzenie pozostałego długu obligatariusze otrzymają cały należący do spółki pakiet ET.
Druga propozycja przewidywała, że Elektrim miałby szybko spłacić 100 milionów euro, a resztę, czyli 340 milionów euro w ratach w ciągu dwóch, trzech lat po sprzedaniu 49- procentowego pakietu ET.