Na kwietniowe walne Pozmeatu, które wybrało nową radę nadzorczą w drodze głosowania grupami, nie została wpuszczona firma DIG Diatonik Investment z Lichtensteinu posiadająca 10% walorów. Przy jej obecności akcjonariusze będący w opozycji wobec BRE (kontroluje prawie 50% akcji mięsnej spółki) mogliby zdobyć więcej miejsc w radzie. DIG w ostatniej chwili został skreślony przez zarząd z listy akcjonariuszy. Doszło do tego, ponieważ nie odpowiedział na zapytanie jednego z akcjonariuszy (Witolda Zatońskiego), z jakiego pakietu akcji będzie głosował na walnym i czy nie działa z kimś w porozumieniu. BRE podejrzewa, że DIG jest powiązany z rodziną Nowaczyków (posiadają około 25% akcji). Pełnomocnik DIG od razu złożył w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przez zarząd przestępstwa. Jego zdaniem, nie było podstaw to takiego potraktowania akcjonariusza. Tłumaczył, że DIG nie otrzymał żadnego zapytania.
- Wszystkim członkom zarządu Pozmeatu został przedstawiony zarzut z art. 587 paragraf 1 kodeksu spółek handlowych - chodzi o skreślenie z listy akcjonariuszy firmy DIG. Jednemu natomiast z art. 270 paragraf 1 kodeksu karnego - chodzi o przerobienie dokumentu. Kierownictwo spółki było już przesłuchiwane, ale postępowanie nie zostało zakończone. Nie wiadomo więc jeszcze, czy prokuratura przedstawi akt oskarżenia i sprawa trafi do sądu, czy też umorzy postępowanie - powiedział PARKIETOWI prokurator Grzegorz Mazurkiewicz z Prokuratury Rejonowej Poznań Stare Miasto.
Jacek Kinowski, wiceprezes Pozmeatu przyznał, że członkowie zarządu zostali przesłuchani w charakterze podejrzanych i odrzucili wszystkie zarzuty prokuratora. - Wyjaśniliśmy nasze postępowanie. Przedstawiliśmy też dowód na to, że jeden z akcjonariuszy przesłał przed walnym pytanie do DIG, dotyczące posiadanej przez niego liczby walorów - powiedział prezes J. Kinowski. Dodał, że zarząd będzie normalnie pracował i czekał na dalsze decyzje prokuratury. - Każdy może złożyć donos do prokuratury. Ta jednak nie wydaje wyroków, tylko sąd - dodał.
Konflikt akcjonariuszy Pozmeatu trwa od czerwca 2001 r., kiedy kontrolę nad nim przejął BRE. Mniejszościowi inwestorzy uważają, że zarząd mięsnej firmy działa pod dyktando tylko banku, niekiedy zapominając o dobru spółki i wszystkich akcjonariuszy. To na ich wniosek NWZA, które odbędzie się 20 września, ma podjąć uchwałę w sprawie powołania rewidenta do spraw szczególnych. Proponują, aby została nim warszawska firma Korycka, Budziak Audytorzy. Rewident miałby zbadać prowadzenie spraw spółki w ostatnim czasie oraz sprawozdania finansowe za 2000 r. i 2001 r. Jego zadaniem ma być m.in. ocena, czy korekta raportu za 2000 r., po której strata wzrosła z niecałych 3 mln zł do ponad 23 mln zł, była zgodna z prawem i w jakim stopniu rzutuje na rezultaty finansowe ubiegłego roku.