"Mostostal jest nam winien jeszcze 2,4 miliona złotych. Trwa proces sądowy w tej sprawie. Zrezygnowałem ze współpracy z tą spółką, ponieważ jest to dla nas zbyt kosztowne" - powiedział Reuterowi Jan Szulist, właściciel gdyńskiej firmy budowlano-energetycznej Mega.
Sąd Gospodarczy w Gdańsku potwierdził informację, że są złożone dwa wnioski o upadłość Mostostalu Gdańsk. Jeden na wniosek od firmy budowlanej Skat z Pruszcza Gdańskiego i drugi wspólny złożony przez CEB Polska, High Tech Electrod i Beti Complex.
"Mamy ciężką sytuację, ale nie jest to sytuacja bez wyjścia" - powiedział Reuterowi Jacek Faron, który mimo złożenia w środę rezygnacji pełni wiceprezesa zarządu.
Kłopoty związane z płatnościami wobec kontrahentów wynikają z zatorów płatniczych w całym sektorze budowlanym. Mostostal nie jest w stanie terminowo wywiązać się z zobowiązań, ponieważ sam nie otrzymuje pieniędzy od inwestorów, twierdzi wiceprezes.
Faron odmówił podania wielkości zadłużenia i zobowiązań wobec Mostostalu Gdańsk.