"Byt tej spółki jest w tej chwili bardzo mocno zagrożony. Jest jednak czas jeszcze na to, by podjąć rozmowy z obligatariuszami" - powiedział prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł na piątkowej konferencji prasowej.
"Rozmowy utknęły w miejscu i z naszej perspektywy nie wynika, żeby z tamtej strony była wola na to, co jest warunkiem przeżycia spółki na dzień dzisiejszy, czyli jakąś znaczącą redukcję długu" - dodał.
Prezes Elektrimu poinformował, że decyzja zarządu Elektrimu w sprawie wniosku o upadłość była jednomyślna.
PRZESLANKI ZGŁOSZENIA WNIOSKU: OBLIGATARIUSZE I DT
"Przesłankami, które skłoniły nas do tej decyzji właśnie dzisiaj, jest to, że wczoraj i dzisiaj czterech sygnatariuszy porozumienia, które zabezpieczało spółkę przed wrogimi działaniami naszych wierzycieli (...) wypowiedziało te porozumienie" - powiedział dziennikarzom Radziwiłł.