Są firmy, które powróciły do wieżowców biurowych Finansowego Dystryktu, na krócej lub dłużej opuszczonych po zamachach terrorystycznych z 11 września - zauważa "Washington Post". Merrill Lynch ulokował w biurach zajmowanych w tym rejonie 6700 pracowników - prawie tyle, ile przed 11 września. Zarząd firmy twierdzi, że mniejsza liczba pracowników wynika z wymuszonej bessą redukcji etatów. Dom maklerski podpisał nową umowę dzierżawną, która wygasa w 2012 r. American Express ponownie ulokował trzy tysiące pracowników w położonych na Downtown biurowcach World Financial Center.
Jednak wiele korporacji opuściło - przynajmniej częściowo - ten rejon. Domy maklerskie Morgan Stanley i Lehman Brothers przeniosły swe centrale do Midtown, zajmującego centralne miejsce na manhattańskiej wyspie. Bank of New York wybrał Brooklyn. Downtown opuścił również Credit Suisse First Boston oraz Bank of America.
Władze Nowego Jorku szacują, że Downtown straciło około 100 tysięcy etatów. Na szczęście tylko 9% firm, które miały biura w Finansowym Dystrykcie przed 11 września ub.r., przeniosło je poza miasto, za rzekę Hudson, do stanu New Jersey.
Goldman Sachs, podpora Wall Street od 1869 r., wciąż lokuje około 10 tysięcy pracowników w biurowcu przy sąsiadującej z giełdą Broad Street, ale dużą część z nich przeniesie w 2004 r. do Jersey City. W Finansowym Dystrykcie pozostaje wciąż wiele firm kontrolowanych przez zagraniczny kapitał, np. Credit Suisse First Boston, Deutsche Bank, UBS Wargburg. Jednak jeśli one uznają to za stosowne, mogą przenieść biura do innego miasta.
Ta tendencja może się pogłębić skoro nawet New York Stock Exchange postanowiła otworzyć drugą, awaryjną salę operacyjną poza granicami miasta.