Mimo że wczoraj na GPW przeważały spadki, krajowi inwestorzy i tak nie mają powodów do narzekań, gdyż skala zniżki była niższa niż na większości parkietów Europy Zachodniej. Negatywnym bohaterem był wczoraj niemiecki DAX, który spadł do poziomu najniższego od lutego 1997 r. Biorąc pod uwagę pesymizm na giełdach zagranicznych, również u nas na najbliższych sesjach nie należy liczyć na wzrosty. Sytuacji nie poprawiają opublikowane wczoraj dane o produkcji przemysłowej za sierpień, które były gorsze od oczekiwań większości analityków.
Po raz kolejny na tle rynku wyróżniał się Elektrim. Zapowiedzi nowego zarządu o możliwości wycofania wniosku o ogłoszenie upadłości spowodowały zwyżkę kursu o 11,2%. Znacząco zwyżkowały też walory AMS, co było reakcją na to, że zwiększyły się szanse na przejęcie spółki przez Agorę, a co za tym idzie, na wezwanie, w którym cena za akcję ma wynieść 44 zł. Wczoraj na zamknięciu akcje spółki zajmującej się reklamą zewnętrzną wyceniano na 41,5 zł. Po wcześniejszym załamaniu kursu ostre odbicie można było zaobserwować w przypadku Onetu, którego papiery zyskały 26,3%
Wtorek był też kolejnym dniem dyskontowania przez inwestorów informacji o planowanym zwiększeniu przez Prokom zaangażowania w Softbank. Kursy obu spółek zniżkowały o ponad 5%, a przecenie towarzyszyły stosunkowo wysokie obroty (szczególnie na Prokomie).
Interesujący jest obserwowany ostatnio wzrost aktywności rynku w przypadku Groclinu. Spółka opiera się panującemu na rynku trendowi spadkowemu, a dobre wyniki i możliwość wejścia do WIG20 przyciągają inwestorów.