Ostatnie tygodnie na GPW upłynęły pod znakiem stabilizacji, mającej znamiona akumulacji polskich akcji. W czasie kiedy rynki zagraniczne mocno traciły, rodzime indeksy utrzymywały swoją wartość. Tak było do wczoraj. Ostra przecena w Eurolandzie przeniosła się na nasz parkiet. Warto jednak zauważyć mniejsze spadki indeksów w Warszawie, niż miało to miejsce na przykład we Frankfurcie.
W dalszym ciągu można więc obserwować umiarkowany wzrost siły relatywnej naszego rynku względem największych giełd światowych. Z technicznego punktu widzenia, określenie dalszej koniunktury na WGPW nie wydaje się wielce skomplikowane. Otrzymaliśmy wiele sygnałów, które świadczą o wygasaniu impetu spadkowego (np. wzrost siły relatywnej). Okres między sierpniem a wrześniem interpretuję jako akumulację polskich akcji. Nie należy zapominać również, że fala spadkowa, której początek przypadł na 28 stycznia, trwa już ponad pół roku, a przy tym indeks WIG20 stracił już 30%. Kwalifikując ten ruch do typowych trendów średnioterminowych, można spodziewać się rychłego zakończenia obecnego trendu. Bardziej zaawansowane techniki analizy trendu podpowiadają, że w niedługim czasie indeks WIG20 znajdzie się poniżej minimów z października 1998 r. Nie sądzę jednak, aby pobyt trwał więcej, niż 1-2 tygodnie. Moim zdaniem, trend na tyle już "zestarzał" się, że spadek w rejony 960 punktów będzie typowym "strząśnięciem", po czym równie szybko powrócimy ponad poziom 1000 punktów. W dalszej perspektywie oczekiwania związane z ożywieniem gospodarczym końca roku wyniosą indeks WIG20 w rejony 1300 punktów.
Zwróć uwagę:
Agora - jedna z najlepiej zachowujących się akcji z indeksu WIG20 w czasie trwającej bessy. Zdrowe fundamenty, pomimo spadku marż w bieżącym roku, zachęcają do kupna.
Unikaj: