Uchwałę w sprawie skupu przez Prochem własnych akcji w celu umorzenia przegłosowało czerwcowe walne. Zgodziło się, aby firma na buy back przeznaczyła do 5,1 mln zł. Zarząd Prochemu tłumaczył, że walory są niedowartościowane i ich wykup jest dla akcjonariuszy lepszym rozwiązaniem niż wypłata dywidendy.

Z naszych wyliczeń wynika, że spółka do wtorku kupiła około 48 tys. własnych papierów. Przedstawiciele Prochemu na razie nie chcą potwierdzić, czy firma realizowała zakupy również wczoraj. - Jeżeli to my staliśmy za transakcją, to będzie komunikat w tej sprawie - powiedział Krzysztof Marczak, dyrektor finansowy Prochemu.

Jeżeli potwierdzą się nasze przypuszczenia, że to spółka kupowała w środę akcje, to ma już ich około 131 tys. (2,7% kapitału). Średnia cena zakupu wyniosła około 5,15 zł. Na buy back Prochem wydał więc już prawie 680 tys. zł. Przy obecnym kursie firma mogłaby jeszcze kupić około 840 tys. walorów, co stanowi 17,5% kapitału.

- Zakupów akcji w celu umorzenia możemy dokonywać do końca maja przyszłego roku. Kwota, którą walne przeznaczyło na buy back, nie musi być w całości wykorzystana - powiedział dyrektor K. Marczak. Dodał, że zakup akcji jest uzależniony od bieżącej płynności finansowej spółki oraz podaży walorów. - Nie zamierzamy brać dodatkowego kredytu na ten cel. Dlatego kupujemy akcje wtedy, gdy mamy w kasie wolne środki. Staramy się również tak postępować, aby naszymi zleceniami nie wywoływać istotnego wzrostu kursu. Na razie to się udaje - wyjaśnił dyrektor K. Marczak. Podkreślił, że Prochem może zdecydować się również na zakup większego pakietu walorów w transakcjach pozasesyjnych. Spółka raczej nie ogłosi wezwania. Musiałaby to zrobić, jeżeli chciałby kupić ponad 10% papierów w ciągu 3 miesięcy. Przypomnijmy, że Prochem w 2001 r. kupił 220 tys. własnych akcji, czyli 4,4% po średniej cenie 5,3 zł. Transakcji dokonywał bezpośrednio na sesjach i w pakietówkach.

Prochem zajmuje się projektowaniem obiektów przemysłowych i konsultingiem technicznym oraz generalną realizacją inwestycji. Spółka liczy na wzrost zamówień w branży chemicznej, którą czeka prywatyzacja oraz w szeroko rozumianej ochronie środowiska. Firma ma nowoczesny biurowiec Irydion w Warszawie.