Na otwarciu piątkowych notowań WIG20 miał taką samą wartość jak dzień wcześniej. W południe zyskiwał około 0,7%. Później zaczął jednak spadać. Ostatecznie obniżył się o 0,1%, do 1052,4 pkt. Na uwagę zasługuje wzrost obrotów. Od wtorku do czwartku ich wartość na każdej sesji wynosiła około 80 mln zł. W piątek przekroczyła 140 mln zł, głównie za sprawą znacznie większego handlu akcjami na Pekao i TP SA. Może mieć to związek z przekazaniem w czwartek przez ZUS do funduszy emerytalnych 366 mln zł. Kursy dwóch największych pod względem wartości rynkowej spółek spadły odpowiednio o 0,2 i 0,4%.

Niewiele więcej stracił KGHM (0,5%). Prezes miedziowego koncernu zapowiedział podwyższenie prognozy zysku netto na ten rok, ale nie podał o ile. Howell, którego zarząd poinformował o otwarciu przez sąd postępowania układowego z wierzycielami, został przeceniony o ponad 4%. Dwa razy więcej straciła PPWK. Inwestorów zaskoczyła korekta w dół o blisko 40% przychodów spółki za I półrocze.

Największy wzrost kursu, o 33%, zanotował Elektrim (nie jest już w WIG20). Spółka podpisała porozumienie z obligatariuszami i wycofała z sądu wniosek o upadłość. Prawie 6% zyskał CSS, przy wysokich jak na tę spółkę obrotach (ponad 1,3 mln zł). Być może rynek oczekuje, że już wkrótce Enterprise Investors wprowadzi do spółki inwestora branżowego. Kurs Groclinu prawie nie zareagował (+0,2%) na rekomendację "kupuj" DM BOŚ.