Inwestorzy porzucili już niemal jakiekolwiek nadzieje, że w czwartek Europejski Bank Centralny (ECB) i Bank Anglii obniżą stopy procentowe, więc nastroje na rynku są niewesołe.
Niemiecko-amerykański koncern motoryzacyjny DaimlerChrysler tracił na wartości drugą sesję z rzędu, ponieważ perspektywy dla amerykańskiego rynku motoryzacyjnego nie są najlepsze. Kurs spółki spadł o 5,6 procent, gdy bank inwestycyjny Morgan Stanley obniżył prognozę wyników dla Daimlera na 2003 rok.
Bank podobnie postąpił z dwoma wielkimi rywalami koncernu - Fordem i General Motors.
Spadki odnotowało także kilka innych europejskich producentów, dla których ważny jest rynek amerykański, między innymi BMW, a także Volkswagen, który zapowiedział, że w związku z przygotowaniem do wprowadzenia na rynek nowego Golfa przerwa w produkcji potrwa dłużej niż zapowiadano.
Przeżywający poważne kłopoty włoski Fiat ujawnił natomiast, że zamierza zwolnić kolejne 7.000 pracowników i chce to uczynić z pomocą państwa. Kurs spółki spadł o 5,1 procent.