To znaczy, że organy podatkowe mówią, co jest przedmiotem podatku. My uważamy, że to jest materia wyłącznie zarezerwowana dla parlamentu, czyli to jest naruszanie pewnej zasady państwa prawa, a po drugie - rodzi to daleko idące skutki, jeżeli wracamy do czasów, kiedy urzędnik decydował...
Nadmierna władza urzędnika podatkowego - mówiąc w skrócie.
No właśnie, co prawda były jakieś tam rozporządzenia, my chcielibyśmy jednak, żeby prawo było przejrzyste, zapisane wyraźnie, żeby przedsiębiorca czy obywatel wiedział, czego się trzymać.
Jak zrzeszeni w Krajowej Izbie Gospodarczej przedsiębiorcy zareagowali na informacje, że podatek CIT będzie zmniejszony o 1 punkt procentowy, a nie o więcej, jak to wcześniej było planowane i obiecywane?
Muszę powiedzieć, że jest to sprawa, która nas niezwykle zmartwiła. I to powiedziałbym w takim podwójnym aspekcie. Po pierwsze, oczywiście to martwi przedsiębiorców, którzy przecież planują swoje działania, cały proces inwestycyjny, przyjmują pewne założenia, które państwo im zagwarantowało w przeszłości. Co więcej, ta stawka właśnie, to schodzenie do 22% w roku 2004 była powtórzona już przez obecny rząd w programie "Przedsiębiorczość, rozwój, praca", który bardzo dobrze przyjęliśmy i bardzo wspieramy. I to jest jak gdyby zaprzeczenie jednej z istotnych treści tego programu. To ma jeszcze drugi wymiar z punktu widzenia obywatelskiego - tzn. zaufania do instytucji państwowych. To nas też niepokoi, że w tak łatwy sposób, bez jakichś naprawdę zasadniczych powodów odchodzi się...
To zostało podyktowane na pewno sytuacją budżetową. W każdym razie podatek jednak mimo wszystko się zmniejsza.