Dzięki prowadzonym od dwóch lat pracom renowacyjnym i remontowym, szczecińska starówka odzyskuje dawną świetność. Sprzedaż lokali w odnowionych budynkach zapewnia środki na kolejne inwestycje.
Do przeprowadzenia renowacji i modernizacji zabytkowych kamienic w centrum miasta powołano przed dwoma laty Szczecińskie Centrum Renowacji. Spółka dostała od jedynego udziałowca - szczecińskiego samorządu - aport w postaci kamienic z przełomu XIX i XX w. w centrum miasta, o wartości ok. 60 mln zł oraz 3 mln zł gotówki.
Cel, jaki jej postawiono, to renowacja, zmiana struktury mieszkańców i utworzenie ciągów komunikacyjnych i handlowych w tym rejonie. Strategia działania zakłada wysiedlanie dotychczasowych lokatorów (w większości są to najemcy lokali komunalnych), remont i modernizację mieszkań i lokali użytkowych oraz sprzedaż tych pierwszych i wynajem drugich. - Przy sprzedaży mieszkań i wynajmie lokali użytkowych inwestycja zwraca się po 7-8 latach - ocenia Paweł Frąckowiak, prezes Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. - Możemy również sprzedawać całe kamienice, które wyremontuje inwestor. W takiej sytuacji określamy w umowie szczegółowy zakres prac, do jakich jest on zobowiązany.
Spółka musi zagospodarować nieruchomości na obszarze ok. 9 ha w centrum miasta. Największym problemem jest znalezienie mieszkań dla wysiedlanych lokatorów. Wielu z nich wyprowadziło się do zasobów TBS-u. Koszty partycypacji (30% wartości mieszkania w TBS) ponosi Centrum Renowacji. W ciągu dwóch lat z zabytkowego centrum miasta wyprowadziło się około 250 rodzin, dla kolejnych kilkuset poszukiwane są mieszkania. n