Jest mi smutno i źle. To nie tylko jesienny splin. Powiem wprost: nie lubię rozstań, zwłaszcza jeśli się do kogoś bardzo już przyzwyczaiłem. Tymczasem giełda i Komisja często zmuszają mnie, bym ukradkiem ocierał łzę - na pożegnanie.
Giełda wykluczyła z obrotu Polską Prasę Lokalną Holding. Przymierza się do usunięcia z parkietu Espebepe. Takich śmiałych decyzji w ostatnim czasie podjęła co najmniej kilka. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd jest nieco stateczniejsza - działa teraz wolniej i raczej nie wyrywa się przed szereg. Jeśli wycofuje z obrotu, to zwykle na wniosek akcjonariuszy i zarządu.
Znikają z rynku ostatnio najczęściej te firmy, które wnosiły na parkiet coś ożywczego, tę odrobinę radości, bez której inwestowanie - dla Państwa, a pisanie o rynku - dla mnie, stają się monotonnym, niełatwym zadaniem.
Proponowałem niedawno ranking najśmieszniejszych spółek, te wycofywane z obrotu, a potem najczęściej i z rynku publicznego, miały szanse na wygraną. Dziękuję za pojawiające się na liście dyskusyjnej www.parkiet.com kandydatury. Podziwiam wnikliwość spostrzeżeń. To fakt - jeśli prezes firmy od lat powtarza to samo i nic z tego nie wynika, przeciwnie - rezultaty się pogarszają, kurs spada, a obroty akcjami maleją, to znaczy, że obdarzony jest wielkim poczuciem humoru. Ponieważ to, co mówi, w gruncie rzeczy jest nudne, stara się przynajmniej, przez wielokrotne powtarzanie, posłużyć się humorem sytuacyjnym. Zapewnia, że ciągle ma pomysł na firmę. Brawo. Czytam, że Państwo to doceniają. Ja też.
Tak, tak - macie Państwo rację, zgłaszając kandydatury niektórych firm budowlanych, wydawnictw, a nawet konglomeratów. Fakt - nie jest jeszcze tak źle, żeby groziło nam pozostanie na giełdzie z samymi ponurakami.