Reklama

Audytorzy podnieśli stawki

Amerykańskie firmy księgowe podniosły w tym roku opłaty za audyt średnio aż o 35%, gdyż muszą zatrudniać więcej personelu i poświęcają więcej czasu na wykrywanie nieprawidłowości podobnych do tych, które doprowadziły do bankructwa Enronu czy WorldComu. Firmy te przestały też stosować dyskonta dla zdobycia bardziej lukratywnych kontraktów konsultingowych.

Publikacja: 23.10.2002 09:04

Spółki płacą teraz więcej za bardziej staranne sprawdzanie ich ksiąg, by prezesi mogli odpowiednim certyfikatem zaopatrzyć raporty finansowe. Wymaga tego od nich nowa ustawa, podpisana w lipcu przez prezydenta Busha. A poza tym po aferze Enrona została podzielona firma Arthur Andersen i z "wielkiej piątki" audytorów została "wielka czwórka". Oznacza to, że firmy, które muszą dokonać u siebie kompleksowego badania ksiąg, mają teraz mniejszy wybór. A mniejsza konkurencja zazwyczaj prowadzi do podwyżki cen.

Opłaty za audyt rosną więc w niecały rok po tym, jak profesja rachmistrzów doznała kompromitacji, nie mogąc wykryć nieprawidłowości w księgowości Enronu, WorldComu, Adelphii, Xeroxa i innych wielkich firm.

Były szef Rezerwy Federalnej Paul Volcker zwraca przy tym uwagę, że firmy księgowe nie mogą zbyt dużo wymagać od prezesów spółek w kwestiach rachunkowości, bo nie chcą tracić kontraktów z zakresu konsultingu, na przykład, za doradztwo podatkowe czy projektowanie systemów informacji finansowej. Audyt, który kiedyś był podstawową działalnością firm księgowych, teraz staje się drugoplanowym zajęciem - ostrzegał Volcker jeszcze w marcu.

10 spółek o największych przychodach z indeksu Standard & Poor's 500, w tym General Electric, Microsoft i Wal-Mart Stores, płaciło w ub.r. średnio 14,9 mln USD za audyt i 38,2 mln USD za konsulting.

Firmy księgowe mogą stracić przychody z usług konsultingowych w wyniku przyjętych w lipcu przepisów, zwanych ustawą Sarbanesa-Oxleya. Dokument ten, nazwany tak od nazwisk jej projektodawców - demokratycznego senatora z Maryland Paula Sarbanesa i republikańskiego deputowanego z Ohio Michaela Oxleya - zakazuje bowiem firmom jednoczesnego przeprowadzania audytu w spółce i świadczenia jej dziewięciu rodzajów usług konsultingowych. Nakłada też na prezesów obowiązek posiadania zgody rady nadzorczej na zatrudnienie firmy księgowej do zadań nie związanych z rachunkowością.

Reklama
Reklama

Firmy audytorskie musiały też zwiększyć stawki za swoje usługi, gdyż wzrosły koszty ubezpieczenia od odpowiedzialności, a to w wyniku procesów wytaczanych przez akcjonariuszy, którzy ponieśli straty po bankructwie firm.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama