Reklama

MSP sugeruje ORLENOWI sprzedaż Naftoportu

Ministerstwo Skarbu Państwa chce, by PERN "Przyjaźń" odkupił 48,7% udziałów w firmie Naftoport, należących obecnie do PKN Orlen - wynika z naszych nieoficjalnych informacji. Pieniądze na transakcje są. PERN ma zostać dominującym udziałowcem największego w Polsce terminalu przeładunkowego ropy i jej pochodnych. Wczoraj ORLEN potwierdził warunki kupna Rafinerii Gdańsk, zaproponowane wcześniej przez Rotch Energy.

Publikacja: 29.10.2002 07:17

Strategia dla przemysłu naftowego w Polsce zakłada, że kontrolę nad największym w Polsce portem przeładunkowym produktów naftowych przejmie Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń", którego jedynym właścicielem jest MSP. Obecnie największymi udziałowcami Naftoportu są PKN ORLEN (48,72% udziałów spółki), Rafineria Gdańska (25,64%) i PERN (17,94%).

Odkupić Naftoport

W celu przejęcia większościowego pakietu w Naftoporcie przez PERN w resorcie skarbu rozważane są trzy scenariusze: podwyższenie kapitału, sprzedaż udziałów przez PKN ORLEN lub umorzenie udziałów należących do giełdowej firmy. - PERN ma pieniądze na to, aby odkupić udziały w Naftoporcie. Nieco mniej korzystne byłoby podwyższenie kapitału, spółka nie potrzebuje bowiem aż tylu środków z nowej emisji. Umorzenie jest najmniej realnym scenariuszem doprowadzenia do sytuacji, w której PERN stałby się większościowym udziałowcem Naftoportu - twierdzi nasz rozmówca z MSP.

Rafineria Gdańska i PKN ORLEN złożyły w MSP własną propozycję, dotyczącą rozwiązania sprawy kontroli nad Naftoportem. Zbigniew Wróbel, prezes płockiego koncernu, nie chciał ujawnić jej szczegółów. Stwierdził jedynie, że jest otwarty na dyskusję, ale oczekuje rozwiązań, które uwzględniałyby interesy kierowanej przez niego spółki.

PERN nie przepłaci

Reklama
Reklama

Kapitał zakładowy Naftoportu wynosi 45 942 tys. zł. W ostatniej transakcji spółka została wyceniona (sprzedającym był CIECH) na poziomie ponad 5 razy wyższym. Naftoport powstał po to, żeby zapewnić polskim rafineriom alternatywne do rosyjskich źródła dostaw ropy i umożliwić eksport paliw drogą morską. - Obecnie spółka zarabia głównie na gwarancjach przeładunkowych dla niemieckiej rafinerii Schwedt. Niemiecka firma importuje ropę poprzez terminal w Rostoku, Gdańsk to tylko zabezpieczenie. Jedyny import, realizowany za pośrednictwem Naftoportu, to produkty ropopochodne, kupowane przez Rafinerię Gdańską, która również korzysta z pośrednictwa spółki przy eksporcie swojego paliwa. Od dwóch lat poprzez terminal przeładunkowy nie został sprowadzony nawet litr ropy naftowej - twierdzi pragnący zachować anonimowość pracownik MSP. Cena rynkowa pięć razy większa od nominalnej, jest zdaniem specjalistów, wygórowana. Zwłaszcza że w naszym kraju funkcjonują jeszcze trzy terminale przeładunkowe.

Jak się dowiedzieliśmy, w resorcie skarbu wyklucza się scenariusz, w którym ORLEN w zamian za udziały w Naftoporcie otrzymałby udziały w innych spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa (chodzi tu przede wszystkim o Naftobazy czy też Petrobaltic).

Naftobazy nie dla ORLENU

Rządowa strategia dla przemysłu naftowego zakłada, że do prywatyzacji spółki Naftobazy dopuszczone zostaną jedynie firmy, których wyłącznym przedmiotem działalności jest magazynowanie i transport paliw.

Z takim założeniem nie chce pogodzić się ORLEN. Prezes Wróbel poinformował wczoraj, że giełdowa spółka zamierza uczestniczyć w prywatyzacji Naftobaz, największej w Polsce spółki magazynującej paliwa (jej udział w rynku szacowany jest na 58%). Płocka firma nie chce przejmować kontroli nad firmą. Według prezesa Wróbla, ORLEN powinien mieć jedynie wpływ na decyzje podejmowane przez Naftobazy, co de facto oznacza, że chce mieć swoich członków w radzie nadzorczej. - To jest absolutnie niemożliwe - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w Ministerstwie Skarbu Państwa.Nafta Polska, która chce sprzedać od 51 do 65% udziałów w Naftobazach, rozesłała już memoranda informacyjne. Termin składania wstępnych ofert upływa 3 grudnia.

ORLEN z Rotchem - prawie konsorcjum

Reklama
Reklama

Wczoraj Rotch Energy i PKN ORLEN potwierdziły zaproponowane wcześniej przez poprzednie konsorcjum Brytyjczyków z Łukoilem warunki kupna 75% akcji Rafinerii Gdańskiej. Krok ten jest niezbędny, by Nafta Polska zaakceptowała wniosek obu firm o utworzenie konsorcjum, po tym, jak Rotch zrezygnował ze współpracy z rosyjską firmą Łukoil.

W najbliższych tygodniach PKN ORLEN i Rotch Energy złożą ofertę na kupno 75% akcji RG.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama