Poniedziałkowe notowania rozpoczęły ostatni tydzień października. Gdyby miesiąc zakończył się już teraz, to na wykresie świecowym pojawiłaby się niezwykle silna formacja objęcia hossy. Prawdopodobieństwo jej wystąpienia jest notabene bardzo duże, gdyż tylko spadek WIG20 poniżej 1130 pkt. może zaprzepaścić cały październikowy wysiłek popytu.
Do sesji poniedziałkowej rynek wykonał pracę, na jaką było go stać bez angażowania czegoś więcej niż kapitału spekulacyjnego. Ceny zostały doprowadzone w okolice kluczowych oporów - mowa oczywiście o linii szyi formacji podwójnego dna na 1170 pkt., gdzie byki w zeszłym tygodniu straciły nieco animuszu. Świeca tygodniowa pozostawiona po sesji piątkowej nie nastrajała optymistycznie, gdyż długi, górny cień nieodparcie kojarzył się z figurą, która 2 miesiące temu położyła kres pierwszej wzrostowej próbie. Na tym jednak podobieństwa obydwu impulsów się kończą, gdyż bieżący wzrost ma silniejsze podstawy techniczne. Poprzedzony wszak został pozytywnymi dywergencjami na wskaźnikach średnioterminowych, a tygodniowy MACD wygenerował nawet sygnał kupna. Potwierdza to przebieg sesji poniedziałkowej, która diametralnie wywróciła średnioterminowe status quo. Poziom oporu na 1170 pkt. przestał istnieć, a przed indeksem otwarły się nowe perspektywy. Prawdopodobnie WIG20 może osiągnąć pułap około 1250-1300 pkt., wynikający z wysokości formacji podwójnego dna.
Spoglądając na wykresy poszczególnych oscylatorów - zwłaszcza tych średnioterminowych - trudno byłoby zgodzić się z tezą o możliwości wystąpienia tzw. pułapki hossy. Oto bowiem MACD i RSI notują poziomy nie widziane od stycznia br,. a co najistotniejsze, wzrost odbywa się bez negatywnych dywergencji. Wskaźniki szybkie Stochastic Slow i Percent R generują sygnały kupna.
To, co mogłoby zmącić ów sielankowy obraz, to dwie kwestie. Pierwszą jest obecność głównej linii trendu spadkowego, przebiegającej na 1270 pkt., drugą zaś - stosunkowo niski poziom obrotów podczas przebijania tak kluczowego oporu. Moim zdaniem jednak, w tej fazie impulsu każda niepewność stanowi najlepszą pożywkę dla dalszego wzrostu notowań.