Zysk BP, pomijając jednorazowe pozycje oraz amortyzację dokonanych przez firmę przejęć, zmniejszył się w trzecim kwartale o 13% do 2,29 mld USD. Rezultaty te rozczarowały analityków. Według ich szacunków, brytyjski gigant naftowy miał zarobić około 2,36 mld USD. Warto przypomnieć, że w trzech z czterech ostatnich kwartałów wyniki BP były lepsze od prognoz. Zysk netto wyniósł 2,84 mld USD, wobec 1,59 mld USD przed rokiem, przy czym wzrost nastąpił głównie dzięki jednorazowym wpływom ze sprzedaży udziału w niemieckiej spółce Ruhrgas.
Rezultaty finansowe BP pogorszyły się w związku ze słabą koniunkturą w gospodarce światowej. Zmniejszyła ona popyt na paliwa i wpłynęła na ograniczenie produkcji. Negatywnym zjawiskiem był też wzrost notowań ropy naftowej. W połączeniu z malejącym zapotrzebowaniem na paliwa płynne doprowadził on do zmniejszenia marż, a tym samym zysków. Niekorzystne rezultaty opublikowane przez BP sugerują, że w równie złym położeniu mogły znaleźć się inne czołowe firmy tej branży - amerykańska Exxon Mobil oraz brytyjsko-holenderska Royal Dutch/Shell Group.
Kierownictwo BP nie dostrzega poprawy sytuacji rynkowej i dlatego zostało zmuszone do kolejnej korekty w dół tegorocznych prognoz dotyczących wydobycia ropy naftowej oraz gazu ziemnego. Obniżono je już po raz trzeci. Było to konieczne ze względu na niedawne unieruchomienie przez huragany platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej, a także kłopoty z eksploatacją złóż na Alasce oraz na Morzu Północnym. Obecnie BP spodziewa się wzrostu wydobycia ropy i gazu o 3%, a nie o 4%, jak przewidywano poprzednio.
Korekta prognoz pobudziła wyprzedaż akcji brytyjskiej spółki i największy od miesiąca spadek ich ceny. Od początku roku notowania BP obniżyły się o 25%. Dla porównania, akcje Shell Transport & Trading staniały w tym czasie o 16%.