Pięcioprocentowe rosyjskie obligacje o terminie zapadalności w 2030 r. zdrożały o 88 centów, do 75,25 USD za studolarowy nominał, co zmniejszyło ich rentowność do nienotowanego jeszcze poziomu 9,63%. Są to najbardziej popularne na rynku euroobligacje pochodzące z emerging markets, a w ub.r. obroty na nich wyniosły 148 mld USD. - Rynek wycenia w ten sposób możliwość podniesienia przez Moody's oceny ratingowej o dwie noty i stopniowe zbliżanie się jej do poziomu inwestycyjnego - powiedział agencji Bloomberga Marcin Wiśniewski, strateg obligacji z emerging markets w londyńskim biurze Morgan Stanley.

Rosyjskie papiery dłużne, których inwestorzy unikali jak ognia, po tym jak rząd w 1998 r. ogłosił niewypłacalność z tytułu krajowego zadłużenia, szacowanego na 40 mld USD, teraz w agencji Standard & Poor's mają rating zaledwie o cztery noty niższy niż Ford czy General Motors.

Moody's niedawno zapowiedziała, że może podnieść rating zagranicznego długu Rosji, który teraz jest na takim samym poziomie jak Jamajki i Peru. Rosyjskie Ba3 znajduje się trzy noty poniżej poziomu inwestycyjnego.