Jaka jest planowana stopa zwrotu ze wspólnej inwestycji z Basellem?
IRR, czyli wewnętrzna stopa zwrotu, może wynieść nawet 20%. Analizy w tej sprawie prowadziły różne firmy doradcze. Należy jednak podkreślić, że przez cały czas są to teoretyczne założenia. Już wiemy, że koszt wykonania instalacji może być niższy niż wcześniej planowaliśmy.
Kiedy ruszy budowa instalacji na potrzeby joint-venture?
Jak tylko uzyskamy niezbędne finansowanie. Wstępnie założyliśmy, że będzie to 15 stycznia przyszłego roku.
Jak długo będzie trwała?
Chcemy skończyć budowę w ciągu 24 miesięcy, a to oznacza, że instalacja należąca do joint-venture zostałaby uruchomiona na przełomie 2004 i 2005 roku.
Niedawno został zmieniony rządowy program, dotyczący sektora naftowego. Ma on na celu rozwój przemysłu petrochemicznego i zapewnienie bazy surowcowej dla sektora wielkiej syntezy chemicznej. Czy widzi Pan miejsce ORLENU w tym programie?
Oczywiście. Chciałbym, aby wspólne plany, jakie mamy z Rafinerią Gdańską, były bazą tego programu. W szczególności mam nadzieję, że uda nam się wybudować instalację np. krakingu katalitycznego, która dostarczy dodatkowo 100 tys. ton propylenu na polski rynek.
Która ze spółek zależnych PKN ORLEN może skorzystać na programie dla sektora naftowego?
Prawie wszystkie, a przede wszystkim spółki transportowe, Regionalni Operatorzy Rynku oraz spółki serwisowe.
Czy zamierzają Państwo współpracować z firmami z sektora chemii ciężkiej?
Oczywiście. Właściwie dla każdego z tych zakChodzi o poszczególne projekty, w ramach których moglibyśmy wykorzystać niektóre instalacje należące np. do Zakładów Azotowych w Puławach, Tarnowie czy Kędzierzynie. Otrzymaliśmy już od Nafty Polskiej, która jest właścicielem tych firm, propozycje współpracy. Dokumenty w tej sprawie przekazały nam również same zainteresowane firmy.
Czy PKN ORLEN zamierza odkupić od tych zakładów część ich instalacji?
Na razie przewidujemy jedynie zawiązanie wspólnych spółek handlowych. Przez cały czas wysyłamy do tych firm surowce. Zależy nam na tym, żeby mimo to, że są w trudnej sytuacji ekonomicznej, regulowały swoje zobowiązania na bieżąco. Zawiązanie spółek handlowych pomogłoby nam otrzymywać zapłatę za nasze surowce.
A może lepiej by było, gdyby PKN ORLEN kupił jeden z zakładów chemii ciężkiej?
Nie jest to dobry pomysł, gdyż zakłady te produkują szeroką gamę produktów, np. nawozy sztuczne. To nie jest nasza podstawowa działalność. Rozdrabnianie się na wiele segmentów produkcji nie wyszłoby nam na dobre. Nie wykluczam jednak, że po pewnym okresie funkcjonowania spółek handlowych chcielibyśmy zawiązać spółki kapitałowe. Dotyczyłoby to jednak w dalszym ciągu wybranych instalacji.
Co więcej, jeżeli sektor chemii ciężkiej zostanie zrestrukturyzowany, to chętnie wyłączymy z naszej działalności produkcję nawozów sztucznych. Na przykład, w zamian za interesującą nas instalację możemy przekazać naszą część nawozową. Coraz trudniej jest nam bowiem wytłumaczyć analitykom i inwestorom, po co nam produkcja nawozów azotowych w naszej spółce zależnej Anwil.
Dziękuję za rozmowę.