Józef Piskorz złożył rezygnację. Rada nadzorcza towarzystwa przyjęła ją w czwartek. Wiceprezes nie podał oficjalnie przyczyn decyzji. - Nie znam powodów rezygnacji - stwierdził Tomasz Fill, rzecznik PZU SA. Inni przedstawiciele ubezpieczeniowej grupy nie chcieli z nami na ten temat rozmawiać.

Najprawdopodobniej jednak znaczenie miało stanowisko Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, która badała kompetencje członków zarządu PZU Życie. Przedstawiciele Komisji nie chcą tego komentować. Z rzecznikiem prasowym KNUiFE nie udało nam się skontaktować. Komisja, która ocenia kwalifikacje do zarządzania firmami ubezpieczeniowymi, zwraca uwagę przede wszystkim na doświadczenie w kierowaniu firmami z branży. Takiej ocenie poddany został także szef życiowego towarzystwa Bogusław Kasprzyk. Jednak, zgodnie z prawem, co najmniej dwóch członków zarządu towarzystwa ubezpieczeniowego musi mieć odpowiednie doświadczenie. Być może rezygnacja J. Piskorza rozstrzyga - pozytywnie - sprawę pozostania na stanowisku szefa PZU Życie. O możliwości jego odwołania jeszcze niedawno rozpisywały się media. Powodem miał być fakt, że w trzyosobowym zarządzie życiowej spółki dwie osoby nie spełniały kryterium KNUiFE.

Następcą Józefa Piskorza został Jerzy Kochański. Kandydatura została uzgodniona z Ministerstwem Skarbu Państwa, a także skonsultowana z KNUiFE - podało PZU. Uchwała rady powołująca go na stanowisko została podjęta jednogłośnie. Zarząd towarzystwa jest nadal trzyosobowy (zasiada w nim także wiceprezes Frederik Hoogerbrug, reprezentujący Eureko).

Nowy wiceprezes towarzystwa jest ekonomistą, absolwentem SGPiS (obecnie Szkoła Główna Handlowa) i Uniwersytetu Warszawskiego. Był wiceprezesem PKO BP oraz Banku Gospodarstwa Krajowego. W latach 1998-2000 odpowiadał za organizację i sprzedaż usług bankowych oraz ubezpieczeniowych w grupie PBK (OFE PBK Orzeł, TU PBK, Royal PBK).