Od zamknięcia sesji z 30 września wartość Dow wzrosła o 10,6%. Była to więc największa miesięczna zwyżka od stycznia 1987 r. i najlepszy październik w historii tego indeksu od co najmniej 1915 r. Standard & Poor's 500 wzrósł o 9,3%, a więc najbardziej od marca 2000 r. Przyniosło to pewną ulgę na trwającym od tego czasu rynku niedźwiedzia. Majątek inwestorów zmniejszył się w tym okresie o ponad 7,6 bln USD.
W 399 spółkach ze Standard & Poor's 500, które dotychczas opublikowały raporty, zyski w trzecim kwartale wzrosły średnio o 6,9% - obliczyła firma Thomson First Call. 59% spółek miało wyniki lepsze od prognozowanych. Zanim firmy rozpoczęły nadsyłanie raportów, analitycy spodziewali się wzrostu zysku o 5,5%. Ale przed trzema miesiącami ich prognoza opiewała na 17%. Wzrost zysków może być jeszcze większy w obecnym kwartale. Najnowsze prognozy mówią o 17,3%, aczkolwiek te z 1 lipca zakładały poprawę wyników spółek o 27,7%.
Niektórzy inwestorzy uważają jednak, że te październikowe wzrosty mogą wyparować. Przecież w lipcu i w sierpniu indeksy wzrosły o ponad 17%, by później do 9 października spaść do poziomów najniższych od pięciu lat. - Już to przerabialiśmy. Wciąż jest zasadnicze pytanie, na ile te wzrosty są trwałe. My jesteśmy bardzo sceptyczni - powiedział Jon Brorson z firmy Northern Trust Corp. z Chicago. Uważa on, że najniższe od 9 lat zaufanie konsumentów i obawy o spowolnienie wzrostu gospodarczego mogą ograniczyć dalsze wzrosty.
Wśród ekspertów pojawiła się też opinia, że dodatkowo na wzrost kursów akcji wpływają coraz bardziej powszechne spekulacje, że Fed jeszcze w tym roku obniży stopy procentowe. Obecnie są one najniższe od 40 lat, a główna stopa wynosi 1,75 %. Z notowań kontraktów terminowych na stopy wynika, że 85% uczestników tego rynku spodziewa się ich redukcji już w przyszłym tygodniu o 25 punktów bazowych. Na początku minionego tygodnia liczyło na to 21% graczy. Nie ulega wątpliwości, że rosnąca wiara w obniżkę stóp sprzyja wzrostowi kursów akcji.