Popularność funduszy inwestycyjnych na rozwiniętych rynkach jest dużo większa niż w naszym kraju, gdzie wciąż stanowią one marginalną część łącznych oszczędności. W Stanach Zjednoczonych, jak podaje ICI, pieniądze do funduszy wpłaca co drugie gospodarstwo domowe. Z kolei w Europie łączne aktywa funduszy inwestycyjnych są prawie dwukrotnie większe niż emerytalnych i porównywalne z wartością polis ubezpieczeniowych na życie. Z obliczeń Europejskiego Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (FEFSI) wynika, że w okresie od 1995 r. do 2000 r. relacja majątku wszystkich funduszy do PKB zwiększyła się z 23% do 53%. A średnia kwota środków zainwestowanych przez jednego mieszkańca wzrosła trzykrotnie, do prawie 12 tys. euro.
Nowe możliwości
Z uwagi na to, że oferta funduszy w takich krajach, jak USA, Niemcy czy Francja jest znacznie bogatsza niż w Polsce, dostępne produkty są bardziej skomplikowane i wymagają od inwestora większej wiedzy. Znacznie lepiej rozwinięty jest np. segment funduszy zamkniętych, których certyfikaty można kupić albo w ofercie publicznej, albo na giełdzie. W związku z dekoniunkturą na rynku akcji coraz większym powodzeniem u inwestorów cieszą się podmioty inwestujące w nieruchomości. Zgodnie z wyliczeniami FEFSI, w pierwszym półroczu ich aktywa wzrosły prawie o 12% i wyniosły niespełna 120 mld euro. W Polsce takie produkty w ogóle nie są dostępne. Pierwszą próbę utworzenia funduszu nieruchomości podjął w tym roku Skarbiec, ale, niestety, nie udało mu się zgromadzić minimalnej kwoty 30 mln zł.
Specyficznym, u nas jeszcze niedostępnym, produktem są też tzw. ETF-y, które umożliwiają inwestowanie w wybrane indeksy rynku akcji. Są one notowane na giełdach i charakteryzują się bardzo wysoką płynnością. Można je również sprzedawać "na krótko", co daje możliwość zarabiania nawet w okresach bessy. W Europie dwa największe rynki ETF-ów to Deutsche Börse i Euronext.
Na Starym Kontynencie najpopularniejsze są jednak fundusze publiczne otwarte, tzw. UCITS. Stanowią one ok. 80% całego rynku. Są mniej więcej odpowiednikiem naszych funduszy otwartych i dzielą się na agresywne, zrównoważone, obligacyjne i pieniężne.Większa specjalizacja
Dużo większe możliwości niż w Polsce oferują też fundusze inwestujące na rynku akcji. Chodzi przede wszystkim o specyfikację branżową: można wpłacić pieniądze do podmiotu, który inwestuje tylko w spółki technologiczne, tylko w banki albo tylko w firmy przemysłowe. W Polsce, ze względu na małą różnorodność spółek na warszawskiej giełdzie, jest to w zasadzie niemożliwe. Na naszym rynku działa tylko jeden fundusz branżowy - Pioneer Sektora Usług. Jego strategia inwestycyjna jest jednak znacznie szersza od podmiotów branżowych, oferowanych na rozwiniętych rynkach. Obejmuje m.in. spółki z sektora finansów, informatyki, telekomunikacji i mediów.