"Paszport giełdowy" będzie oznaczał, że dany papier jest dopuszczony do obrotu na wszystkich rynkach unijnych. - Przedsiębiorstwom będzie łatwiej pozyskiwać nowy kapitał i będzie on dla nich tańszy - tłumaczą przedstawiciele Komisji Europejskiej. Podkreślają także, że spowoduje to wzrost przejrzystości rynku, co w znacznym stopniu przyczyni się także do zwiększenia bezpieczeństwa inwestorów oraz oszczędzających. Każdy prospekt emisyjny będzie musiał zawierać z góry określone informacje o emitencie, wypuszczanych na rynek papierach oraz ogólne podsumowanie. To zapewni, że niezależnie od pochodzenia, dokument ten zostanie zrozumiany we wszystkich krajach Unii.
Podjętą decyzję poprzedzała kilkumiesięczna debata nad tym, które urzędy powinny być odpowiedzialne za dopuszczanie do obrotu papierów wartościowych na rynku międzynarodowym. Ostatecznie ustalono, że w przypadku emisji akcji odpowiedzialni za to będą narodowi regulatorzy rynku i to oni będą wydawać "paszporty giełdowe".
Podobnie sytuacja ma się jeśli chodzi o ofertę papierów dłużnych o jednostkowej wartości nominalnej do 5 tys. euro. Emitenci obligacji wartych więcej niż 5 tys. euro będą mogli wybrać sobie odpowiednią instytucję na całym terenie Unii. Wolny wybór mają mieć także podmioty oferujące niektóre derywaty, np. opcje.
Na wątpliwości części regionalnych giełd, obawiających się odpływu kapitału na inne parkiety, niemiecki minister finansów Hans Eichel odpowiada, że takie rozwiązanie w znacznym stopniu pozwoli zwiekszyć konkurencyjność rynku derywatów, także niemieckiego.
Przedstawiony projekt wejdzie w życie po zaaprobowaniu go przez Parlament Europejski. Za możliwy termin uważa się początek 2003 r. Wtedy też powinno zacząć się wprowadzanie ustawy w poszczególnych krajach członkowskich.