Z trzech środkowoeuropejskich koncernów naftowych (OMV, MOL, ORLEN) to właśnie polska spółka może w trzecim kwartale zarobić najmniej. Wyniki podał już OMV. Austriacki koncern zarobił w tym okresie 85 mln euro. Po trzech kwartałach skumulowany zysk netto wynosi 202 mln euro.
Konsensus prognoz dla węgierskiego MOL zakłada wypracowanie około 60 mln euro zysku. Dla płockiego koncernu uśredniona prognoza wyniku netto za trzeci kwartał kształtuje się na poziomie około 40 mln euro. Po dwóch kwartałach PKN zarobił 53,7 mln euro, natomiast jego budapeszteński konkurent ok. 165 mln euro.
Jeżeli dziś MOL pokaże wysoki zysk, a PKN słabe wyniki, może to negatywnie odbić się na cenie akcji płockiej firmy. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w sierpniu po publikacji rezultatów za drugi kwartał. Kurs MOL zyskał 20%. Akcje ORLENU straciły 10%. Jednak - zdaniem specjalistów - na paniczną wyprzedaż PKN raczej się nie zanosi. ORLEN może pokazać przeciętne wyniki po trzecim kwartale, ale w ostatnich trzech miesiącach roku analitycy oczekują od niego wysokich zysków. - MOL jest bardziej wrażliwy na cenę ropy niż ORLEN, dla którego bardziej istotne są marże rafineryjne (zysk na rafinacji jednej baryłki ropy), które od września są na rekordowym poziomie. Dlatego, biorąc pod uwagę już czwarty kwartał, bardziej skłaniam się ku akcjom ORLENU - uważa Tomasz Bardziłowski, analityk Credit Suisse First Boston.
Największa węgierska firma może sprawić niespodziankę. Zdaniem analityków, jej zysk netto w trzecim kwartale może kształtować się od 41 mln euro do 70 mln euro. W analogicznym okresie ubiegłego roku MOL zanotował stratę wynoszącą 35 mln euro. Od lat obciążeniem dla firmy były straty, jakie ponosiła na sprzedaży gazu. Ostatnio to się zmienia i spółka zaczyna na tym zarabiać. W drugim kwartale tego roku na sprzedaży gazu MOL zanotował zysk.