Spółką, która przyzwyczaiła już inwestorów do słabych wyników, jest Elektrim. W III kwartale jego grupa poniosła prawie 144 mln zł straty. Jest ona o 135% większa niż przed rokiem. Wpływ na to miał spadek przychodów prawie o 40%, do 557 mln zł. Wynika on najprawdopodobniej ze zmiany w sposobie konsolidacji Elektrimu Telekomunikacji, która kontroluje 51% kapitału PTC - operatora sieci Era.
W bankach nadal słabo
Gorszy wynik opublikował m.in. BPH PBK oraz Pekao. Z kolei BZ WBK, Bank Handlowy i ING BSK pokazały rezultaty zbliżone do konsensusu rynkowego. W przypadku Kredyt Banku, który zanotował stratę, nie było zaskoczenia. Bank już wcześniej informował o utworzeniu rezerw, które ujemnie odbiją się na jego zysku. Niektórych inwestorów mógł natomiast zaskoczyć lepszy od oczekiwań wynik BRE. Jednak w dużym stopniu był on rezultatem zmiany metod księgowania papierów wartościowych, przeznaczonych do sprzedaży (pakiet walorów Elektrimu i Optimusa). W znacznej mierze zysk BIG-BG poprawiła w trzecim kwartale transakcja jednorazowa, jaką była sprzedaż funduszu emerytalnego.
Zdaniem Artura Szeskiego, analityka z CDM Pekao, trzeci kwartał nie przyniósł przełomu w sektorze bankowym. Nadal były bowiem tworzone rezerwy. Negatywnie na wyniki oddziaływał również efekt obniżek stóp procentowych, co powodowało spadek marży odsetkowej. Dariusz Górski, analityk z ING Securities, dodaje, że w trzecim kwartale w przypadku największych banków można było zaobserwować spadek przychodów odsetkowych. Jeśli już były one wyższe, to wynikały ze sprzedaży obligacji, tak jak w BRE.
- Szczególnie niepokoi ucieczka klientów od lokowania w bankach. To dzwonek alarmowy przed spadkiem marży odsetkowej w przyszłym roku - uważa A. Szeski. Jego zdaniem, banki, chcąc przeciwdziałać tej tendencji, powinny wykazać więcej inwencji i oferować produkty, które zwiększą dochody pozaodsetkowe oraz nadal dążyć do obniżania kosztów ogólnych.