Obecne spadki złotego odbywają się przy bardzo niskich obrotach. Silny popyt na złotego, który widzieliśmy w ostatnich tygodniach, nieco przyhamował, co przekonało część inwestorów do realizacji zysków.
Złotego osłabiły także zlecenia kupna dolarów przez dużych krajowych importerów, którzy wykorzystali atrakcyjny kurs waluty amerykańskiej. Jednak w czwartek rano kurs złotego wobec dolara zatrzymał się na poziomie 3,9600, a wobec euro na 3,9850, które będą stanowić obecnie krótkoterminowe wsparcie dla waluty krajowej.
W najbliższym czasie możliwa jest dalsza konsolidacja. Przed nami wiele danych ekonomicznych. Nie powinny one jednak mieć dużego wpływu na rynek walutowy, który żyje teraz integracją z UE. Nie wierzę w osłabienie złotego, jednak tempo umocnienia naszej waluty nie będzie już tak dynamiczne, jak to było w ostatnich tygodniach. Wydaje mi się, że przed nami stopniowe wzrosty waluty krajowej.