Chorzowski Elkop, notowany na giełdzie, specjalizuje się w robotach elektromontażowych dla przemysłu wydobywczego. Chciał poszerzyć zakres działalności i budować elektrownie wiatrowe. Pomysł był popierany przez grupę osób fizycznych, które przejęły kontrolę nad spółką. Potwierdziły się jednak nasze informacje, zgodnie z którymi większość tych osób zastawiła papiery spółki w bankach. Teraz wycofują się z firmy. Nie mają wyboru. Następuje to bowiem - jak informuje Elkop - "w wyniku sprzedaży oraz przejęcia akcji stanowiących zabezpieczenie linii kredytowych". Z tego powodu w akcjonariacie firmy nie ma już Eugeniusza Franke oraz Tomasza Sadowskiego.
Wcześniej zaangażowanie w firmie zmniejszył Marek Franke (do niespełna 28 tys. akcji, czyli do 6,5% kapitału z prawie 17% - o dalszej redukcji nic nie wiadomo). Wszystko wskazuje na to, że jego walory zostały również sprzedane bądź przejęte przez wierzyciela. W ten sposób ze spółki wycofują się udziałowcy, którzy byli nie tylko autorami planu zmiany profilu działalności, ale i nieudanej sprzedaży nowych akcji Elkopu w ofercie publicznej po 170 zł (obecny kurs przedsiębiorstwa to 4,5 zł).
Nie wiadomo, dlaczego dopiero teraz ukazują się raporty w tej sprawie. Jak informowaliśmy, w marcu br. Polski Kredyt Bank (z grupy Kredyt Banku) przejął pakiet ponad 22% walorów Elkopu w związku z "przeniesieniem praw wynikających z zastawu". Wcześniej przedstawiciele banku reprezentowali na walnych spółki osoby z rodziny Franke. W komunikacie na temat przejęcia papierów przedsiębiorstwa przez Kredyt Bank zabrakło informacji, do kogo one należały. M. Franke o zmniejszeniu zaangażowania poinformował na początku września, Eugeniusz Franke i Tomasz Sadowski - dopiero teraz. Przejęcie ich akcji musiało jednak nastąpić dużo wcześniej. Dwaj ostatni inwestorzy - według ostatnich oficjalnych danych - mieli po ponad 427 tys. walorów, czyli 10% kapitału spółki (nie informowali o zejściu poniżej progu 10%). Nie sprzedawali papierów w transakcjach pakietowych - bo ich nie było. Na rynku sprzedaż takiej liczby akcji nie była możliwa z powodu małej ich płynności. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że walory zmieniły właściciela poza rynkiem, a w ten sposób przejął walory Kredyt Bank - miał na to zgodę KPWiG. W takiej sytuacji jednak sprzedający, podobnie jak przejmujący, powinni zapewne poinformować o transakcjach w marcu, a nie dopiero teraz. PKB nie mógł obecnie przejmować akcji Elkopu poza rynkiem, bo zgoda na przekroczenie przezeń progu 33% głosów w spółce wygasła 31 marca.