Dodawanie witamin do piwa może zapobiec uszkodzeniom mózgu, powstającym u osób nadużywających tego napoju - twierdzą australijscy naukowcy. Witaminą, która powinna być, ich zdaniem, dodawana do piwa, jest B1. Jej niedobór może powodować bóle głowy, zachwiania równowagi, a nawet późną fazę alkoholizmu - zwaną zespołem Wernickiego--Korsakowa. Raportem australijskich naukowców zainteresowały się władze Szkocji - poinformował brytyjski dziennik "The Guardian". Przeciwko pomysłowi dodawania witaminy do piwa protestują jednak członkowie Związku Brytyjskiego Piwa i Pubów. Twierdzą, że może to zupełnie zmienić smak ich ulubionego napoju alkoholowego.