Jeszcze w październiku wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner zapowiedziała, że "utrata 600 mln zł" na skutek potencjalnie negatywnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wymagałaby cięć w wydatkach.

Na początku listopada wiceminister finansów Irena Ożóg powiedziała, że resort opracowuje plan zmniejszenia wydatków w przyszłorocznym budżecie na wypadek, gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę abolicyjną za niezgodną z Konstytucją.

Na mocy ustawy osoby, które ujawnią ukrywany dotychczas dochód, zapłacą tylko jednorazowy podatek w wysokości 12%, podczas gdy obowiązujące w Polsce stawki podatku od dochodów osobistych (PIT) obejmują trzy progi podatkowe: 19, 30 i 40%.

W październiku Prezydent Aleksander Kwaśniewski skierował nieoczekiwanie ustawę do Trybunału, mając wątpliwości co do możliwości naruszenia konstytucyjnej zasady równości, oraz zasady powszechności nakładania ciężarów podatkowych.

Ponadto Prezydent miał m.in. obawy co do naruszenia zapisanego w Konstytucji zakazu łamania nadmiernej ingerencji w prawa obywatela, prawa do prywatności, oraz obawę co do naruszenia zasady równości. (ISB)