W 1993 r. rodzina Czetwertyńskich, spadkobiercy byłych właścicieli, reaktywowała Hotel Europejski Spółka Akcyjna (HESA). W październiku 1999 r. starosta powiatu warszawskiego przyznał HESA prawo użytkowania wieczystego do gruntu położonego przy ul. Krakowskie Przedmieście 13 w Warszawie. Zarząd Orbisu odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że była ona błędna i nie uwzględniała przede wszystkim stopnia zniszczenia budynku podczas wojny. Spór, bardzo zawikłany, toczy się równolegle na drodze sądowej i w postępowaniu administracyjnym.
Ostatnie dni przyniosły kolejne rozstrzygnięcia w tej sprawie. Przede wszystkim Sąd Najwyższy zdecydował o ponownym rozpatrzeniu przez NSA skargi Orbisu na decyzję starosty i wojewody, którzy przyznali hotel spółce HESA. - Zwróciliśmy się do ministra sprawiedliwości o objęcie nadzorem postępowań związanych z prawem do hotelu. Mam więc nadzieję, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy przez NSA los w równym stopniu będzie sprzyjać obu stronom konfliktu - powiedział Maciej Grelowski, prezes Orbisu.
Orbis chce doprowadzić do rozwiązania sporu. - Rozwiązanie to musi jednak być uzasadnione ekonomicznie. Spółka HESA może przejąć Hotel Europejski, ale jako całe przedsiębiorstwo, czyli łącznie z jego załogą, zobowiązaniami, majątkiem i zwracając nakłady, jakie zostały poniesione przez Skarb Państwa i Orbis na uruchomienie i funkcjonowanie hotelu. Jednocześnie podkreślamy, że jesteśmy zainteresowani odkupieniem praw do gruntu oraz wszelkich wartości materialnych, które były przedmiotem zawłaszczenia przez państwo w 1948 r. - stwierdził prezes M. Grelowski. Dodał, że spółka jest otwarta na dialog i ma doświadczenia w sporach reprywatyzacyjnych. Przykładem może być hotel w Częstochowie czy Bydgoszczy, gdzie strony porozumiały się, i to bez udziału sądu.
- Bez dobrej woli obu stron konfliktu proces ten może potrwać i dziesięć lat. Nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ hotel potrzebuje już dziś inwestycji - stwierdził prezes M. Grelowski. Według szacunków Orbisu, aby stworzyć pięciogwiazdkowy Hotel Europejski, należy się liczyć z inwestycją rzędu 40 mln USD.
Obecnie toczące się postępowania: