Mijający tydzień przyniosły istotną zmianę na amerykańskim rynku technologicznym. Indeks Nasdaq Composite wybił się bowiem ponad istotny średnioterminowy opór i zanotował najwyższą wartość od 5 miesięcy. Jeżeli byki zdołają teraz utrzymać się ponad 1420 pkt., realne stanie się dotarcie nawet do okolic 1600 pkt. W pierwszej kolejności bardzo prawdopodobny do osiągnięcia jest poziom 1520 pkt., wynikający z niewielkiej formacji odwróconej głowy z ramionami (wykres świecowy), która kształtowała się od początku listopada. Linia szyi tej formacji pokrywała się ze wspomnianym średnioterminowym oporem na 1420 pkt. Teraz poziom ten stanowi wsparcie, którego wymowę dodatkowo wzmacnia czwartkowa luka hossy. Spadek poniżej tej bariery zaneguje ostatnie optymistyczne sygnały, ale dopiero przecenę Nasdaqa poniżej 1374 pkt. potraktuję jako zmianę trendu na spadkowy.

W górę wybił się także S&P 500. Tutaj opór stanowił poziom 925 pkt. Jego pokonanie powinno teraz pozwolić na zwyżkę do około 962 pkt., czyli do linii szyi długoterminowej formacji głowy z ramionami. Ewentualne pokonanie tej bariery podażowej będzie miało podwójnie optymistyczne znaczenie. Po pierwsze, doprowadzi do zanegowania wygenerowanych w połowie roku długoterminowych sygnałów sprzedaży, po drugie będzie równoznaczne z wybiciem się w górę z blisko pięciomiesięcznej formacji podwójnego dna. W takim wypadku w średnim terminie do osiągnięcia będą poziomy szczytów z przełomu roku 2001 i 2002 (1170 pkt.).

Mniej optymistyczne wnioski płyną z wykresów indeksów europejskich. Tutaj wiele giełd pozostaje w krótkoterminowych trendach bocznych. W przypadku DAX opór, którego pokonanie pozwoli na równie bycze jak w przypadku indeksów amerykańskich nastawienie, znajduje się na wysokości 3350 pkt. (w cenach zamknięcia). Dopiero zwyżka ponad ten poziom pozwoli na falę wzrostową o zasięgu podobnym do tej z połowy października. Analogiczny opór dla FT-SE 100 znajduje się w okolicy 4200 pkt. Jego pokonanie otworzy drogę do 4450 pkt.