Oferta Danii nie przewiduje podniesienia dopłat bezpośrednich dla rolników nowych krajów. Ustalone wcześniej dopłaty na poziomie 25% w pierwszym, 30% w drugim oraz 35% w trzecim roku obecności w Unii będą obowiązywały. Ale Dania sugeruje, aby kraje kandydujące mogły uzupełnić je do poziomu 40% poprzez przesunięcie części środków z funduszy strukturalnych przyznanych na rozwój wsi. Aby je uruchomić, trzeba dysponować wkładem własnym w wysokości 20%. Z duńskich propozycji nie jest do końca zadowolony minister rolnictwa Jarosław Kalinowski. - Chciałbym, żeby te warunki były lepsze, bo na pewno nie mogę o nich powiedzieć, że są w pełni sprawiedliwe - powiedział wczoraj J. Kalinowski w wywiadzie radiowym.
Dobrą wiadomością dla polskich negocjatorów będzie zapewne to, że Dania proponuje zwiększenie limitów na niektóre produkty rolne, m.in. mleko. Gorszą natomiast propozycja utrzymania 3-procentowej stawki podatku VAT na środki produkcji rolnej. Rząd proponował stawkę 0%. Wśród duńskich propozycji znalazła się też zgoda na utrzymanie 7-proc. podatku VAT na usługi w budownictwie mieszkaniowym. Na sprzedaż nowych mieszkań ma jednak obowiązywać VAT w wysokości 22%.
W związku ze wspomnianą pomocą dla polskiego budżetu oraz wcześniej zapowiedzianą redukcją zobowiązań naszego kraju po przesunięciu terminu rozszerzenia na maj 2004 roku, polska składka wyniesie 1,541 mld euro w pierwszym roku członkostwa. Tymczasem do Polski trafić ma w tym okresie 1,633 mld euro. Natomiast w pierwszych trzech latach Polska ma wpłacić do budżetu Unii ponad 10 mld euro, a dostanie stamtąd ponad 18,6 mld euro.